Szlak Wygasłych Wulkanów, część 2

Dodano 8 października 2013 przez plik GPX
Szlak Wygasłych Wulkanów, część 2
  • Opis
  • Mapa
  • Punkty

Kod trasy

30661
Pobierz trasę w aplikacji
Wpisz kod w wyszukiwarce

Informacje

  • Rodzaj aktywności: Rower górski
  • Stopień trudności: Trudny
  • Gwiazdki:  5.0
  • Dystans: 109 km
  • Czas trwania: 8 h 31 min
  • Średnia prędkość: 12,75 km/h
  • Przewyższenie: 322 m
  • Suma podejść: 2 615 m
  • Suma zejść: 2 630 m
  • Data: 8 października 2013
  • Lokalizacja: Polska, dolnośląskie, Złotoryja
158808
Sędziszowa
Kontynuacja Szlaku Wygasłych Wulkanów
158850
Sokołowiec
W oddali Ostrzyca
158851
Proboszczów
To miejsce będzie mi się teraz dobrze kojarzyć :)
158852
Twardocice
Stąd jest ładny widok na ruiny XVIII-wiecznego kościoła. Czemu ja tak mało zdjęć zrobiłem?
158853
Czaple
Szlak skręca w lewo i po wycince drzew to skrzyżowanie można przegapić.
158854
Czaple
Przedzieranie się przez krzaki z rowerem. Super. Gdybym wiedział, że lepiej będzie pojechać drogą obok.
158855
Nowa Wieś Grodziska
158856
Grodziec
Za drzewami widać Grodziec
158857
Grodziec
W tym miejscu jest mylący piktogram żółtego szlaku, więc po przegapieniu skrętu miałem małą zagwozdkę.
158858
Grodziec
Szlak znów skręcił bez ostrzeżenia
158859
Wojcieszyn
Znów oznaczenia szlaku gdzieś zniknęły i myślałem, że szlak skręcił w tym miejscu, prowadząc przez bród.
158860
Wojcieszyn
Pechowe skrzyżowanie. Na drzewach prowadzących w prawo i w lewo są znaki - którędy jechać?
158861
Wojcieszyn
Ta droga kilka dekad nie nosiła żadnego pojazdu. Zarośla takie, że nawet pieszo nie da rady przejść.
158862
Złotoryja
Szlak niepozornie skręca w tym miejscu.
158863
Złotoryja
Tutaj zaś znajduje się ostatnie znalezione przeze mnie oznaczenie Szlaku Wygasłych Wulkanów. To koniec jazdy po polskich wulkanach.
Wypoczęty i pełen sił ruszam, aby dokończyć moją podróż Szlakiem Wygasłych Wulkanów. Choć miałem pod górkę, to wiatr mi sprzyjał i w Sędziszowej byłem po nieco ponad godzinie ze średnią 26 km/h na liczniku. Niestety po wjechaniu w teren odczułem przeforsowanie po szosie i tempo szybko zaczęło spadać. Dodatkowo temperatura już od rana męczyła, przekraczając po południu 20°C.
Widoczność nie była najlepsza, ale Ostrzyca, która była moim kolejnym celem, powoli zaczynała się wyłaniać z błękitu nieba. W Sokołowcu poznałem drogę, którą kilka dni temu wracałem ze Świeradowa-Zdroju. Później zjechałem znów w teren, ale tym razem ze sporą ilością kałuż oraz denerwującym babim latem. Pajęczyny były wszędzie. Już wolałbym potrojoną ilość kałuż niż ciągłe ściąganie niewidzialnych nici z twarzy.
Dojeżdżałem do Ostrzycy. Spory podjazd, stromy, ale nie poddawałem się. Minąłem grupkę nieletnich z marihuaną i myślałem, że to wagarowicze, ale im wyżej, tym więcej (już normalnych) uczniów. Z tego powodu, mimo zmęczenia, nie wypiąłem się ani razu. A na samym szczycie jeszcze 40-50 osób. Jednak to, co zrobili było... po prostu brak słów. Stali na drodze tak, że można było między nimi przejechać, a nim do nich dotarłem i jednocześnie osiągnąłem wzniesienie, zaczęli klaskać i wiwatować jak na jakichś zawodach. Dla mnie było to nieopisywalne uczucie. Ciekawe jak to jest na zawodach. Powinienem spróbować. Może ich nie wygram, bo wciąż daleko mi do profesjonalistów, ale dla samego siebie, satysfakcji, emocji - czemu nie? :)
Nie zostałem tam długo. Na Ostrzycy już byłem, a przy tylu turystach nie było mowy o odpoczynku. Wychwyciłem wzrokiem skręt w prawo i od razu zacząłem zjazd. Szkoda, że droga stara i nie dało się szybko zjeżdżać.
Przez Twardocice dostałem się do lasu, w którym ktoś usunął o kilka drzew za dużo podczas wycinki. Trochę się najeździłem zanim odnalazłem właściwą drogę i dotarłem do Czapel. Stąd po piachu i obok kopalni szlak znów się zaciera. Prowadzi na jakąś starą drogę, która kończy się na młodym lesie. Gdybym wiedział, to pojechałbym drogą obok, która nie zmusiłaby mnie do przedzierania się przez roślinność.
W Nowej Wsi Grodziskiej kupiłem coś na ząb (szukałem sklepu już od Proboszczowa) i skierowałem się do Grodźca, omijając maszyny wylewające asfalt. Nie planowałem wjeżdżać na sam szczyt, ponieważ byłem na nim już 2 razy, jednak trochę się zagubiłem. Chyba ktoś się rozpędził podczas malowania znaków szlaku żółtego, bo zauważyłem wyblakły piktogram na słupie daleko za miejscem, w którym szlak skręca. Może to był jakiś bardzo stary przebieg trasy?
Jeszcze raz zgubiłem szlak w Grodźcu, a później po błocie i przez las dojechałem do Uniejowic. W Wojcieszynie pomyliłem się, myśląc, że szlak prowadzi przez bród na Skorze, przez co znowu wykręciłem niepotrzebne metry. Została ostatnia prosta i już miałem znaleźć się w Złotoryi, ale tak prosto nie było. W lesie zabłądziłem, bo szlak prowadził prosto, ale więcej znaków nie znalazłem (drzewa były jeszcze w komplecie). Spojrzałem na mapę i wróciłem się do miejsca, w którym szlak powinien lekko skręcić. Jest to rozwidlenie, na którym również znajduje się piktogram żółtego szlaku. Zarówno ten po prawej, jak i po lewej wyglądają na tak samo stare, więc jak możliwe, żeby prowadziły w sprzecznych kierunkach? Ponieważ droga w prawo nie zawierała już żadnego znaku, to postanowiłem pojechać tą na lewo jako że szlak kiedyś tędy przebiegał. Droga z początku możliwa, ale skończyła się na zaroślach. Wygląda to jakby szlak został wyznaczony 20 lat temu i od tamtej pory nikt się nim nie zajmował. Droga zarośnięta przeróżnymi krzakami, a nawet drzewami. Niegdyś z całą pewnością jeździło tędy dużo pojazdów, bo w zarośniętej części szlaku odnalazłem rozpadający się murowany przepust.
Niestety z powodu nieprzejezdności drogi (nawet przejście jest niemożliwe) musiałem jechać po polu obok. Pod żwirownią odnalazłem żółte znaki, jednak prowadzące tylko do Złotoryi. W drugą stronę już nie, dlatego nie mam pojęcia czy jechałem prawidłowym przebiegiem trasy. Po drodze narzekałem na PTTK, że tylko tworzy szlaki, ale już ich nie utrzymuje. Przecież nie tak trudno jest wysłać kogoś, aby choć raz w roku pokonał trasę i sprawdził czy wszystko z nią w porządku.
Złotoryja mnie zatrzymała na dłużej. Nie mogłem odnaleźć dalszej drogi i na ślepo jeździłem po ulicach, próbując odczytać z mapy czy jadę dobrze. W końcu mi się udało odnaleźć szlak i dotrzeć do skrzyżowania nieopodal Rynku. Niestety nie był to koniec drogi. (...)

Wartość nie może być dłuższa niż 5000 znaków

Na tej trasie przyda Ci się mapa dostępna w naszej aplikacji

Mapa Góry i Pogórze Kaczawskie
Góry i Pogórze Kaczawskie - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Mapa Gór i Pogórza Kaczawskiego zawiera aktualny przebieg szlaków rowerowych i pieszych z zaznaczonymi najważniejszymi atrakcjami turystycznymi. Swoim zasięgiem obejmuje obszar zamknięty przez Legnicę na północy i...

Mapa Dolina Odry. Kraina Łęgów Odrzańskich
Dolina Odry. Kraina Łęgów Odrzańskich - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Aktualizowana w terenie mapa Krainy Łęgów Odrzańskiech obejmuje obszar od Wrocławia do Głogowa. Osią mapy jest rzeka Odra. Na mapie umieszczono aktualne szlaki piesze i rowerowe.

Mapa Bory Dolnośląskie
Bory Dolnośląskie - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Mapa Borów Dolnośląskich swoim zasięgiem obejmuje obszar samych Borów, Dolne Łużyce (także z częścią niemiecką) oraz Przemkowski Park Krajobrazowy i Park Krajobrazowy Łuku Mużakowa. Wschodnią granicę mapy wyznaczają Głogów i Chojnów....

Wasza ocena: 5.0 (2 głosy)

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
kys30
4 lutego 2017 kys30 napisał:
super trasa! pozdrawiam :-)
jedrula77
15 marca 2016 jedrula77 napisał:
Ciekawa trasa
Rowerem po Roztoczu
Rowerem po Roztoczu
Moja mapa 0