III Maraton Rowerowy Liczyrzepa

Dodano 9 września 2012 przez Garmin
III Maraton  Rowerowy Liczyrzepa
  • Opis
  • Mapa
  • Punkty

Kod trasy

13764
Pobierz trasę w aplikacji
Wpisz kod w wyszukiwarce

Informacje

  • Rodzaj aktywności: Rower górski
  • Stopień trudności: Średni
  • Gwiazdki:  3.9
  • Dystans: 187 km
  • Czas trwania: 10 h 21 min
  • Średnia prędkość: 18,02 km/h
  • Przewyższenie: 702,49 m
  • Suma podejść: 3 066,28 m
  • Suma zejść: 3 070,81 m
  • Data: 8 września 2012
  • Lokalizacja: Polska, dolnośląskie, Podgórzyn
84331
Start i meta maratonu
84415
SDC15168 (Kopiowanie)
84416
Okraj
Już po raz trzeci zdarzyło mi się zameldować na trasie tego rowerowego maratonu . Tym razem w Podgórzynie koło Jeleniej Góry. Niektórzy uważają ,że zgórskich etapów jest on najtrudniejszy.
Na starcie zameldowałem się już po godzinie 6. Przez prawie całą noc padał deszcz i nic nie wskazywało aby ten stan miał się szybko zmienić. Ten deszcz nie nastrajał mnie optymistycznie , miałem przejechać prawie 200 km i myśl o tym ,że nie będzie to komfortowa jazda nie napawał mnie optymizmem. Podobnych do mnie na starcie zameldowało się więcej , więc i nastroje mimo deszczu były jakby lepsze. Dodatkowo obok mnie do startu szykowało się małżeństwo ze Stronia Śląskiego więc i humor mi się poprawił. Tuż przed samym startem o 7.15 przestało padać , więc w drogę.
W mojej grupie startowej był tylko jeden kolega na rowerze górskim , pozostali zostawili nas już na początku. Mimo braku opadu i tak za chwile byłem mokry bo asfalt mokry i kałuże na drodze. Po przejechaniu około kilometra zaczął się pierwszy podjazd w kierunku Zachełmia. Po osiągnięciu szczytu byłem już cały mokry od potu i spadające z drzew deszczu. Zdejmuję więc kurtkę i śmigam dalej w kierunku Podgórzyna aby po chwili piąć się w górę do Borowic i Karpacza Górnego.
Mój kolega pojechał przede mną , jakoś nie mogłem nawiązać z nim walki.
Z Karpacza Górnego od świątyni Vang , długi zjazd w kierunku centrum miasta . Jest jeszcze dość wcześnie , miasteczko śpi . Przede mną jedzie radiowóz policyjny, który w pewnym momencie hamuje. Naciskam na klamkę hamulca i czuję jak tylne koło ucieka mi na bok. Wychodzę jakoś cało i pędzę w kierunku Kowar. Przez chwile nawet staram się być trochę bardziej ostrożnym. Przed Kowarami doganiam Irenę , którą poznałem razem z jej mężem na starcie. Żartuję nawet ,że dzięki niej uda mi się kogoś wyprzedzić. Ale ona nie odpuszcza i tak do pierwszego punktu kontrolnego jedziemy razem.
W Kowarach znowu w górę , tym razem na Okraj . Dodatkowo zaczyna padać , najpierw lekko , potem coraz bardziej. Jest mi już właściwie wszystko jedno , droga pnie się ostro do góry , to dopiero 3o kilometr a już mięśnie lewego uda dają o sobie znać. Na przełęczy kowarskiej jakiś sympatyczny jegomość dodaje otuchy i podaje wodę . Od tego miejsca zostało już tylko 4 kilometry na Okraj. Niektórzy jadą już na dół i dodają otuchy tym , którzy pną się do góry. W końcu melduję się na przełęczy. Zakładam kurtkę i śmigam na dół . Jest zimno , deszcz dalej pada i wcale nie cieszy mnie to ,że prawie wcale nie kręcę. Teraz droga prowadzi w kierunku Kamiennej Góry, Jedzie się dobrze , jest lekko z góry i wiatr w plecy , dodatkowo przestał padać i po raz kolejny zdążyłem wyschnąć , gdyby jeszcze w butach było sucho.
Ale dobre się kończy , zwrot i jadę w kierunku przełęczy Kowarskiej . Mijam Leszczyniec. Jest pod górę i pod wiatr.
Z przełęczy zaczyna „lajcik” , w dół prawie do samych Kowar potem w lewo na Gruszków i Karpniki. Kawałek ruchliwą drogą w kierunku do Jeleniej Góry i zjazd na Staniszów. Ostatni podjazd i jadę w kierunku Sosnówki i Podgórzyna. Dojeżdżam do punktu wyjścia. Zaczynam myśleć . Mogę zjechać i dystans Mega / około 120 km/ zostanie mi zaliczony . W tych warunkach to i tak dobry wynik. A z drugiej strony , dlaczego nie przejechać zadeklarowanej trasy. Uzupełniam bidony , biorę głęboki oddech i śmigam na Zachełmie. A więc jeszcze raz te same ciężkie podjazdy. Tym razem już bez wjazdu na Okraj.
Po ponad 10 godzinach z czego prawie 9 w samotności dojeżdżam do mety.
Odbieram dyplom , pamiątkowy zegar , zjadam kiełbaskę i jadę do domu. Przede mną jeszcze 150 km samochodem ….ależ to szmat drogi…..

Na tej trasie przyda Ci się mapa dostępna w naszej aplikacji

Mapa Karkonosze
Karkonosze - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Mapa Karkonosze przedstawia najwyższe pasmo górskie Sudetów, znajdziemy na niej zazaczone szlaki, wraz z orientaycjnym czasem przejścia, szczyty i atrakcje turystyczne. Mapę Karkonoszy zamykają czeskie Rokytnice nad Jizerou na zachodzie oraz Velka...

Mapa Rudawy Janowickie
Rudawy Janowickie - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Bardzo dokładna, aktualizowana w terenie mapa turystyczna Rudaw Janowickich z zaznaczonymi szlakami pieszymi i rowerowymi z czasami przejść poszczególnych odcinków. Na mapie zaznaczono skały wspinaczkowe, z których słynie...

Mapa Góry Izerskie
Góry Izerskie - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Mapa turystyczna "Góry Izerskie" przedstawia duży obszar polskiej i czeskiej części tych gór. Granicę mapy na zachodzie wyznacza czeski Liberec, na północy Gryfów Śląski, a na wschodzie fragment Parku Krajobrazowego Doliny Bobru. Na mapie znajdują...

Szukasz noclegu w okolicy?

Dokonując rezerwacji, wspierasz Traseo

Noclegi

Karkonosze

booking.com
Zdjęcie pochodzi z trasy Karkonosze czerwcowe (2017) | Autor zdjęcia: Gal.Anonim
Wasza ocena: 5.0 (2 głosy)

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
jedrula77
29 stycznia 2015 jedrula77 napisał:
Super maraton
Moja mapa 0