category-icon

Z podkarpacia na Roztocze

257 km
395 m
381 m
Polska, podkarpackie, Przemyśl
Polecamy

Route characteristics

2021-11-14
Polska, podkarpackie, Przemyśl
category-icon
257 km
395 m
381 m
5.0/6
Wyjazd na Roztocze to dla mnie najwyższa przyjemność za każdym razem. A byłem wielokrotnie jeżdżąc z Bike Equipa Sandomierz na tradycyjny coroczny wyjazd w weekend Bożego Ciała. Tym razem pojechałem sam podjeżdżając pociągiem z Krakowa do Przemyśla.



Dzień 1

Kraków - Przemyśl - Susiec

Dzień zaczął się dość ciężko, gdyż po 15 minutach snu o świcie pojechałem na dworzec kolejowy. Po kilku dworcowych potyczkach siedziałem już w pociągu. Ahoj przygodo!

Z Przemyśla do Suśca miałem mieć do przejechania na rowerze 90 km, w sam raz. Prowadzi tędy szlak Green Velo, więc jechałem po znakach. Po kilku kilometrach jakaś kobieta spytała mnie o drogę i przy okazji namówiła na oglądanie fortów obok słynnego Arboretum w Bolestraszycach. Na miejscu ją spotkałem i wspólnie obejrzeliśmy forty. Moja mocna latarka pozwoliła nam obejrzeć najciemniejsze pomieszczenia. Tylko trochę się bałem o rower. Miałem ze sobą zapięcie, ale nie zabrałem do niego klucza. Na Arboretum nie mogłem już sobie pozwolić, ruszyłem więc w drogę. Po drodze obejrzałem z zewnątrz piękną cerkiew w Chotyńcu (wpisaną na listę UNESCO) i obejrzałem kawałek meczu piłkarskiego lokalnych drużyn. Dzieci się bawiły, kobiety rozmawiały, mężczyźni wykrzykiwali do piłkarzy, a ja jadłem kanapki :)

Zaniepokoiła mnie późna pora, więc zjechałem z Green Velo na rzecz najkrótszej drogi do celu, bo trasa już mi się wydłużyła o kilkanaście kilometrów.

Ostatnie 30 km było ciężkie. Mijałem kempingi, jednak z jakiegoś powodu chciałem nocować w Suścu. Chyba z sentymentu. Jechałem już po ciemku, droga dłużyła się niemiłosiernie. Nie miałem siły, ale znałem swoje możliwości i wiedziałem, że dojadę. W końcu widzę znajomy Kemping Zbyszka Długosza, wjeżdżam! Było już około północy, więc nie śpiewałem „flaga na maszt, Susiec jest nasz”. Za to na całego brzmiał nieopodal jakiś festyn i muzyka dudniła po całej okolicy. Wynająłem pokój, zjadłem kolację i potańczyłem pod prysznicem, bo ciepła woda już się skończyła. Wreszcie mogłem pójść spać. Jak cudownie, że miałem stopery do uszu! Nastała błoga cisza i błogi sen.



Dzień 2

Susiec, Szumy na Tanwi

Wyspałem się, aż miło. Kiedy wyjeżdżałem, było po 13, a plan przewidywał 80 km. Przejechałem mały kawałek pod punkt widokowy i zacząłem się zastanawiać: po co mi się tak spieszyć? Znowu pewnie przyjadę w nocy zmęczony, a przecież chciałem odpocząć. W ten oto sposób uznałem, że ten dzień będzie luźny. Zaplanowaną trasę przełożyłem na następny dzień, a wyjazd do Lwowa odpuściłem. Wróciłem na kemping, tym razem jednak pod namiot. Popołudniowa drzemka na świeżym powietrzu w cieniu drzew wspaniale mnie odprężyła. Po niej tradycyjnie poszedłem na Szumy na Tanwi. Wieczorem upiekłem kiełbasy na grillu, porozmawiałem z turystami z Gdańska i poszedłem spać.



Dzień 3

Susiec - Krasnobród - Zwierzyniec - Józefów - Susiec

Tym razem zebrałem się szybko i wyruszyłem w drogę bez bagaży. Kupiłem jeszcze mapę w sklepie, nie przepadam za planowanie trasy na telefonie. Drogę kojarzyłem, ale od kilku lat mnie nie było w tych stronach. Zajechałem oczywiście do Zagrody w Guciowie na ziemniaki ze zsiadłym mlekiem, miejscówka obowiązkowa. Wspaniałe danie na upalne dni. W Zwierzyńcu chwilę się pokręciłem, posiedziałem też przy kościele na wyspie. Do Józefowa jechałem piękną drogą przygotowaną dla cyklistów. Bez asfaltu, ale równo i twardo, las, cień - ideał. Cała wschodnia Polska to raj dla rowerzystów.

Po drodze była Izba Leśna we Floriance, osadzie założonej przez Zamoyskich. Opiekun muzeum oprowadził mnie i całkiem nieźle wyłożył historię tego miejsca i dawnych czasów świetności. Nieopodal była też stadnina koni, a właściwie koników polskich. Za Józefowem obejrzałem okolicę z wieży widokowej przy kamieniołomie - widok przedni. W Suścu na kempingu zaczepiło mnie jakieś małżeństwo. Okazało się, że czasem jeździli z Bike Equipą Sandomierz, której logo zobaczyli na mojej koszulce. Tym razem przyjechali kamperem i zaprosili mnie tego wieczora do siebie. To jest moja definicja najlepszych wakacji - ładna pogoda, piękna okolica i wspaniali ludzie.



Dzień 4

Susiec - Jarosław - Kraków

Wstałem niespiesznie, wszak miałem mnóstwo czasu do pociągu o 19 z Jarosławia. Jechało się gładko pomimo upału. Zatrzymałem się na kanapkę w Cieszanowie i pomyślałem, że powinienem się kiedyś wybrać na Cieszanów Rock Festiwal. Przez ostatnie godziny mojego wyjazdu chłonąłem widoki bez opamiętania chcąc zachować w pamięci wszystkie te miejsca. Jechało mi się tak dobrze, że dojechałem na dworzec kolejowy tylko z jednym przystankiem po drodze. Zrobiłem jeszcze krótką rundkę po mieście i odjazd pociągu zakończył moją wycieczkę.



Wyjazd bardzo udany, choć trwał tylko 4 dni. Plan był ambitny i mimo że nie zrealizowałem go w całości, pięknie odpocząłem. Następnym razem muszę zabrać kogoś ze sobą i pokazać wszystkie te miejsca, które znam i których jeszcze nie odkryłem. Serdecznie polecam południowo-wschodnie tereny Polski. Jeśli szukacie spokoju i piękna, tam na pewno je znajdziecie.

Comments

You may find the map from our app useful on this route

Roztocze
TOURIST MAP IN THE TRASEO APP
Roztocze

Mapa turystyczna Roztocza prezentuje uroki wschodniego zakątka Polski. Roztocze jest terenem wyżynnym, o silnym zalesieniu, poprzecinanym malowniczymi rzekami. Na obszarze tym położony jest Roztoczański Park Krajobrazowy oraz wiele miast o wysokiej atrakcyjności turystycznej, m.in. Zamość, Józefów, Tomaszów Lubelski. Mapa Roztocza przedstawia szlaki, zabytki, informacje ważne dla turystów. Rok wydania 2023

Pogórze Przemyskie. Góry Sanocko-Turczańskie
TOURIST MAP IN THE TRASEO APP
Pogórze Przemyskie. Góry Sanocko-Turczańskie

Północną i zachodnią granicę pogórza wyznacza rzeka San, na wschodzie granicę stanowi umownie granica z Ukrainą. Na południu Pogórza Przemyskiego znajdują się Góry Sanocko-Turczańskie. Rok wydania 2023

Roztocze Wschodnie, Ziemia Lubaczowska, okolice Jarosławia
TOURIST MAP IN THE TRASEO APP
Roztocze Wschodnie, Ziemia Lubaczowska, okolice Jarosławia

Mapa przedstawia region geograficzny w południowo-wschodniej Polsce. Sięga od Jarosławia po Korczowę na południu (cała autostrada A4) aż po Bełżec i Susiec na północy. Prezentuje niezwykle atrakcyjny turystycznie, choć wciąż mało popularny i niezbyt rozpoznawalny region, a w tym takie „miejscówki”, jak: Lubaczów, Oleszyce, Horyniec-Zdrój, Narol, Ruda Różaniecka i inne. Znajdziemy tu wiele pamiątek w postaci cerkwi (w większości w stanie ruin) i opuszczonych cmentarzy greckokatolickich. Odszukiwanie tych miejsc w terenie, olbrzymie kompleksy leśne i rzadka zabudowa wsi (co przekłada się na niewielki ruch samochodowy), stwarzają doskonale warunki do uprawienia turystyki rowerowej. Na mapie zastosowano cieniowanie w celu uzyskania wrażenia plastyczności rzeźby terenu. Mapę offline można zakupić w aplikacji Traseo na urządzenia mobilne. Rok wydania 2021

Rowerem po Roztoczu
TOURIST MAP IN THE TRASEO APP
Rowerem po Roztoczu

"Rowerem po Roztoczu" to mapa jednego z najbardziej zielonych obszarów Polski - Roztocze, bo o nim mowa, to kraina geograficzna łącząca Wyżynę Lubelską z Podolem. To właśnie tutaj utworzono Roztoczański Park Narodowy, aby chronić cenne dziedzictwo przyrodnicze. Mapa "Rowerem po Roztoczu" powstała przy współpracy gmin z tego obszaru: Zwierzyniec, Krasnobród, Józefów, Susiec, Tomaszów Lubelski, Narol, Horyniec Zdrój, Bełżec, Lubycza Królewska i Cieszanów. 

Zapraszamy na rowerową podróż przez ten niezwykły zakątek, do zwiedzania atrakcji i odkrywania tajemnic Roztocza!



Towns on the route