Rumunia - Góry Rodniańskie - Wrzesień 2017

Dodano 9 września 2017 przez plik GPX
Rumunia - Góry Rodniańskie - Wrzesień 2017
  • Opis
  • Mapa
  • Punkty

Kod trasy

109832
Pobierz trasę w aplikacji
Wpisz kod w wyszukiwarce

Informacje

  • Rodzaj aktywności: Turystyka górska
  • Stopień trudności: Trudny
  • Gwiazdki:  4.7
  • Dystans: 136 km
  • Przewyższenie: 1 967,3 m
  • Suma podejść: 4 811,57 m
  • Suma zejść: 4 886,06 m
  • Data: 29 sierpnia 2017
  • Lokalizacja: Borsa
636620
Cabana Alpina
Najlepsze miejsce na nocleg i zostawienie auta na klika dni. Pani zajmująca się tym schroniskiem bardzo dobrze mówi po angielsku i troche po polsku :) Miejsce bardzo klimatyczne i godne polecenia
636621
Monastyr i przystanek busika
Spot tego Monastyru jeździ busik do Carlibab, którym podjechaliśmy na szlak. Busik jeździ raz dziennie o 8 rano
636622
Przełęcz Rotunda
Przełęcz, gdzie właściwie zaczyna się główny czerwony szlak.
636623
Cabana Rotunda
Bardziej pensjonat, niż schronisko.
636624
Miejsce biwakowe
Z ławeczką i stolikiem :)
636625
Przełęcz Gagii
Rozstajne dróg na szczyt Inuet i drogi do obozowiska nad jeziorami.
636626
Pierwsze jeziorko
636627
Drugie jezioro i obóz
636628
Szczyt Ineu
Drugi najwyższy szczyt pasma gór Rodniańskich
636639
Widok ze szczytu na jeziora
636640
Szałas zimowy
Dla szaleńców, którzy wybierają się w te góry zimą :)
636641
Szczyt Gargalau
636642
Obóz na przełęczy
Stosunkowo blisko strumyka z wodą.
636643
Jedno z obozowisk na szlaku
Chwila odpoczynku przy świeżej wodzie ze strumyka
636644
Obóz nad jeziorem
Rano niepodziana, bo przeszło przez nasz obóz stado krów, a później psów i owiec. Polecam rozbić się bardziej z boku :)
(tak jak stoi namiot na zdjęciu)
636659
Awaryjna droga w dół
Która i tak się nam straciła i wróciliśmy z powrotem do obozu z powodu braku ścieżki, przepaści i złej pogody
636660
Szałas pasterzy
636661
Trawersik do przełęczy
Główny czerwony szlak omijający Pietrosul
636662
Przełęcz Batranei
636663
Rozstajne na Moisa
636666
Ekipa zadowolona
Bo dostała po piwku :)
636667
Tim-Eco - sklep i pensjonat
Sklep i zarazem pensjonat, gdzie wzięliśmy pokój, aby się ogrzać i troche wysuszyć przemoczone rzeczy.
5 dniowa wyprawa po Rumuńskich "Alpach" Rodniańskich.

Do Cabana Alpina przyjechaliśmy we wtorek po południu, gdzie nocowaliśmy i zostawiliśmy auto na kilka dni. O 8 rano następnego dnia mieliśmy busik, którym podjechaliśmy do Rotundy skąd zaczęliśmy wędrówkę. Początkowo szliśmy drogą 17D która wyglądała bardziej jak szeroki szlak w turystyczny niż droga przeznaczona dla ruchu samochodowego, żeby na przełęczy Rotunda odbić już na właściwy czerwony szlak. Stamtąd już tylko pieliśmy się w górę aż do pierwszego obozu nad jeziorem Lala Mica zaraz przy podejściu na drugi najwyższy szczyt pasma - Ineu.

Następnego dnia po uzupełnieniu zapasów wody z pobliskiego źródełka ruszyliśmy w dalszą drogę. Na sam Ineu wchodziliśmy bez plecaków, zostawiając je przed odbiciem na szczyt. Sam Ineu nie był zbyt wymagający, aczkolwiek nieco bardziej strzelisty niż pozostałe szczyty.

Do następnego obozu szło się granią przez co widoki były piękne. Nie wiedziałem czy patrzeć na lewo czy na prawo, aż do momentu gdzie szlak przechodził przez szczyt, gdzie trzeba było przejść przez skały i były spore przepaście. Z lękiem wysokości był mały problem, ale po ściągnięciu ciężkich plecaków i temu daliśmy rade. Reszta drogi do obozu nie stanowiła już problemu.

Na noc rozbiliśmy się nad jeziorem pod szczytem Rebra, aby następnego dnia uderzyć na Pietrosul. Rano przeżyliśmy my inwazje krów, przy czym jedna chciała porwać z naszych skromnych zapasów ostatnią paczkę wafli ryżowych, następnie zostaliśmy otoczeni przez psy pasterskie. Na szczęście nie były wobec nas agresywne, tylko zapobiegawczo nas otoczyły, żebyśmy przypadkiem nie podeszli do ich stada owiec, które też tędy przechodziło po krowach...

Kiedy już wszystkie inwazje minęły, ruszyliśmy i... szybko zrezygnowaliśmy. Stwierdziliśmy, ze nie damy rady;stromizny, przepaście i mocny wiatr skutecznie nas zniechęciły więc zrezygnowaliśmy i podjęliśmy decyzje zejścia do Borsy, co też się finalnie nie udało. Ścieżka się straciła, zaczęło padać i się ochłodziło.
2 sprawdzone przez nas ścieżki kończyły się przepaścią więc postanowiliśmy wrócić do obozu i następnego dnia iść dalej czerwonym i zejść szlakiem do Moisa'y.

W nocy pogoda zepsuła się jeszcze bardziej, padam mocny deszcz i wiał silny wiatr, który doginał pałąki namiotu praktycznie do samej ziemi. Rano wszystko było przemoczone, tak więc nie czekając na poprawę ruszyliśmy czerwonym.
W drodze trochę się wypogodziło, ale już nie było odwrotu. Wszystko mieliśmy przemoczone, a zapasy żywności już się kończyły. Poza jednym incydentem z agresywnym psem pasterskim i jego panem droga do miasteczka poszła gładko, nawet bardzo, bo najpierw zostaliśmy poczęstowani piwem przez grupę rumuńskich biesiadników, którzy mieli imprezę pod leśniczówką, a następnie znowu zostaliśmy poczęstowani palinka i słoniną na pewnej słonecznej polanie.

W Moisy złapała nas burza, którą przeczekaliśmy w drewnianej budce/przestanku autobusowym. Postanowiliśmy znaleźć jakieś lokum na nocleg i znaleźliśmy. W sklepie gdzie postanowiliśmy kupić coś do jedzenia i picia okazało się, że mają też pokoje do wynajęcia. Tanio nie było, ale też nie jakoś bardzo drogo, ale przynajmniej się wyspaliśmy i przesuszyli. Następnego dnia autostopem dotarliśmy do Cabana Alpina i odebraliśmy samochód. W sumie to wyszło nam na 3 autostopy, przy czym ostatni był trochę hardcorowy - kierowca w czasie jazdy pił piwo, przejeżdżał na czerwonym świetle i krzyczał na innych jak jeżdżą... ach ci budowlańcy :D

Album zdjęć:
https://www.flickr.com/gp/145639532@N07/27q4cD

Na tej trasie przyda Ci się mapa dostępna w naszej aplikacji

Mapa Góry Rodniańskie
Góry Rodniańskie - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Mapa turystyczna Gór Rodniańskich obejmuje najwyższe pasmo Karpat Wschodnich, z jego najwyższym szczytem Pietrosul. Na mapie zaznaczono m.in. sieć dróg, szlaki turystyczne, wyciągi narciarskie, parki narodowe, obiekty noclegowe oraz zabytki. ...

brak wystarczającej ilości ocen

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
Rowerem po Roztoczu
Aplikacja Traseo
Moja mapa 0