Polesiem i Podlasiem/ Etap I: Chełm - Okuninka

Dodano 2 października 2014 przez aplikację Android
Polesiem i Podlasiem/ Etap I: Chełm - Okuninka
  • Opis
  • Mapa
  • Punkty

Kod trasy

50314
Pobierz trasę w aplikacji
Wpisz kod w wyszukiwarce

Informacje

  • Rodzaj aktywności: Rower szosowy
  • Stopień trudności: Łatwy
  • Gwiazdki:  9.0
  • Dystans: 73,1 km
  • Czas trwania: 5 h 33 min
  • Średnia prędkość: 13,13 km/h
  • Przewyższenie: 58 m
  • Suma podejść: 818 m
  • Suma zejść: 844 m
  • Data: 8 września 2014
  • Lokalizacja: Chełm
292781
Sobibór - kopiec pamięci
Obóz zagłady w Sobiborze funkcjonował w latach 1942-1943. Zamordowano tutaj około 250 tys. ludzi głównie narodowości żydowskiej. Kres istnieniu obozu położył bunt zakończony ucieczką 600 więźniów, z których tylko połowa została wyłapana. Niemcy po tym wydarzeniu zlikwidowali obóz, starając się zatrzeć ślady jego istnienia.
293970
Dworzec kolejowy
293971
Perony stacji kolejowej
293972
Kościół pw. Rozesłania Świętych Apostołów
został wybudowany w latach 1753-1763 w stylu późnobarokowym. Świątynia uniknęła zniszczeń w ciągu swej historii. Jej projektantem był Paweł Antoni Fontana, czołowy włoski architekt okresu późnego baroku w Polsce.
293973
Rynek
293974
Justysia nad studzienką
293975
Cerkiew pw. Wniebowzięcia NMP
wybudowana w 1849r. jako świątynia unicka. Od 1875r. przechodzi w ręce wyznawców prawosławia. Pozostaje czynna do dzisiaj.
293976
Kosciół pw. św. Jana Chrzciciela
wybudowany w latach 1676-1678 w miejsce wcześniejszej, drewnianej świątyni przemianowanej okresowo na zbór luterański.
293978
Przystanek kolejowy w Woli Uhruskiej
293979
Aleja Pamięci na terenie dawnego obozu zagłady w Sobiborze
293981
Pomnik pamięci ofiar obozu
wybudowany w 1965r. W miejscu w którym stoi natrafiono ostatnio na pozostałości po komorach gazowych
293982
Obiekt mieszczący muzeum sobiborskiego obozu
293983
Domek letniskowy w pensjonacie "Zacisze"
Niewiele brakło aby ta wyprawa, mająca być gwoździem rowerowego sezonu, nie doszła do skutku. Decyzja o wyjeździe została podjęta w dzień tegoż wyjazdu. Nie będę się rozwodził nad przyczynami takiego stanu rzeczy. Ważne, że ostatecznie wyruszyliśmy. Na szynobus do Lublina nie mieliśmy już szans zdążyć więc skorzystaliśmy z możliwości transportu pośpiesznym "Sanem" do Bydgoszczy. Było ciasno i drogo ale ważne, że dotarliśmy do lubelskiego grodu gdzie mogliśmy przesiąść się na poczciwy "kibelek" zmierzający przez Chełm do granicznego Dorohuska. W Chełmie zanim wyruszyliśmy na eksplorację wschodnich obrzeży Rzeczypospolitej zajechaliśmy na miejscowy rynek. W końcu to druga co do wielkości aglomeracja miejska na terenie Lubelszczyzny więc wypadało dotrzeć do jej serca, nawet jak wymagało to chwilowej wspinaczki. Swoją drogą podjazd na chełmską starówkę był największym przewyższeniem na trasie inauguracyjnego etapu naszej wyprawy. Potem zrobiło się płasko i spokojnie. Ta rowerowa sielanka trwała dalej po osiągnięciu w Rudce tzw. "Nadbużanki", łączącej Dorohusk z Terespolem. Niby szosa wojewódzka ale mijające nas auta można było policzyć na palcach obu rąk. Jedynie popękana i połatana nawierzchnia dawała się we znaki. Po drodze minęliśmy m.in. Uhrusk. Obecnie to niewielka, senna można by rzec wioska. Tymczasem miała ona swój złoty okres w historii będąc w XIII w. przez krótki okres czasu stolica księstwa halicko-włodzimierskiego. Potem utraciła znaczenie na rzecz Chełma. Obecnie o jej walorach turystycznych decyduje obecność dwóch zabytkowych świątyń. W Woli Uhruskiej zataczamy pętlę po miejscowości szukając lokalu w którym można by coś przekąsić z marnym zresztą efektem. Co prawda trafiamy na restaurację Gibson ale brak jakiegokolwiek klienta zniechęca nas do zawitania w jej podwoje. Kontynuujemy tym samym naszą podróż. Zabudowania kolejnych miejscowości ustępują miejsca zielonej ścianie Lasów Sobiborskich otulającej drogą z obu jej stron. Jedynie rozrzucona zabudowa wsi Zbereże wdziera się w ten leśny pejzaż. Na drodze co rusz widać rozjechane szczątki licznych węży, które pomyliły śmiertelnie niebezpieczny asfalt z nadmorską plażą. W życiu nie widziałem takiej ich ilości. W miejscowości Wołczyny opuszczamy "Nadbużankę' i początkowo gruntowym traktem, przechodzącym następnie w mocno nadszarpnięty zębem czasu asfalt dojeżdżamy do śródleśnego Sobiboru. Tutaj poświęcam trochę czasu na zwiedzenie obszaru dawnego obozu zagłady. Jestem na tyle zdeterminowany, że nawet prowadzone na jego terenie prace budowlane nie są w stanie przeszkodzić mi w dotarciu flankowaną kamieniami z nazwiskami pomordowanych żwirową Aleją Pamięci do Kopca skrywającego prochy ofiar. Niestety na zwiedzenie muzeum nie ma już szans, jako że na miejsce docieramy zbyt późno. Z Sobiboru pozostaje nam do pokonania ostatni odcinek śródleśnej szosy. Pierwotnie mieliśmy z niej zboczyć i z przebiegiem szlaku rowerowego dotrzeć skrótem nad Jezioro Białe. Skręt na szlak jednak przeoczamy i chyba dobrze się stało, gdyż czekałaby nas trudna przeprawa jednym z piaszczystych traktów. Tymczasem jedziemy bez choćby jednej porządnej przerwy więc zmęczenie daje powoli znać o sobie. Dojeżdżamy w efekcie do głównej szosy łączącej Chełm z Włodawą, aby po chwili znaleźć się w Okunince nad Jeziorem Białym. To popularne miejsce letniego wypoczynku nie tylko dla mieszkańców Lubelszczyzny. Tutejsza baza gastronomiczno-noclegowa imponuje swoją rozległością. Na szczęście tłumów plażowiczów nie uświadczamy, wszak jest już po sezonie i miejscowość sprawia wrażenie opuszczonej poza tutejszymi autochtonami. Po pewnych perypetiach natury orientacyjnej odnajdujemy pensjonat "Zacisze" i kwaterujemy się zgodnie z wolą Justysi w domku letniskowym. Temperatura w środku nie wysoka ale za to wyposażenie "full wypas" z łazienką, kuchenką, TV oraz WIFI. Na koniec przychodzi czas na zasłużony, orzeźwiający nektar chmielowy na przydomowym tarasie. I pal sześć problemy z gardłem.

SIGMA BC 1609:
dystans: 75,08 km.

cena noclegu: 35 zł./os.
brak wystarczającej ilości ocen

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
JJ_Active
17 sierpnia 2015 JJ_Active napisał:
:)
Rowerem po Roztoczu
Aplikacja Traseo
Moja mapa 0