Podlesok - Sucha Bela - Podlesok

Dodano 17 maja 2015 przez plik GPX
Podlesok - Sucha Bela - Podlesok
  • Opis
  • Mapa
  • Punkty

Kod trasy

59484
Pobierz trasę w aplikacji
Wpisz kod w wyszukiwarce

Informacje

  • Rodzaj aktywności: Turystyka górska
  • Stopień trudności: Średni
  • Gwiazdki:  8.1
  • Dystans: 13,1 km
  • Czas trwania: 4 h 32 min
  • Średnia prędkość: 2,87 km/h
  • Przewyższenie: 426 m
  • Suma podejść: 1 407 m
  • Suma zejść: 1 427 m
  • Data: 3 maja 2015
  • Lokalizacja: Hrabusice
336409
DSC_0339
Początek szlaku
336410
DSC_0341
Drewniane podesty
336411
DSC_0346
Ciąg dalszy atrakcji
336412
DSC_0351
Piękne Misove Wodospady
336413
DSC_0367
Misovy Wąwóz
336414
DSC_0383
Robi się wąsko
336415
DSC_0394
Okienkowy Wodospad
336416
DSC_0401
Okienkowy Wodospad z bliska
336417
DSC_0406
Podwójny Korytowy Wodospad
336418
DSC_0413
Korytowy Wodospad
336419
DSC_0422
Powoli dolina zmierza ku końcowi
336420
DSC_0425
Widok na Tatry z miejscowości Hrabusice
336421
DSC_0436
Tatry zachodnie z D1
336422
DSC_0444
Tatry zachodnie z D1
336423
DSC_0428
Tatry Wysokie z D1
336424
DSC_0439
Tatry z D1
336425
DSC_0427
Tatry zachodnie z D1
Nieuchronnie nadeszła niedziela i dzień wyjazdu ze sławetnych Hrabusic ;) Wstajemy już standardowo o 6:00 rano i zaczynamy poranek od śniadania. Dopakowujemy plecaki, ładujemy wszystko do samochodu i ruszamy na ostatnią wędrówkę przez Słowacki Raj.
Maszerujemy do Podlesoka, by stamtąd wkroczyć na zielony szlak wzdłuż Suchej Beli. -foto339

Pomimo, że poranek jest słoneczny w momencie wejścia w dolinę robi się chłodno i wilgotno. Idziemy korytem potoku i po 15 minutach zaczynają się drewniane bele. Znużeni poprzednimi dniami i ciągłym brodzeniem w potoku podążamy niechętnie przed siebie. Czasem jakiś żarcik wkradnie się do rozmowy, ale nie ma co się oszukiwać – szału nie ma! ;) -foto341

Ciąg dalszy atrakcji to dla odmiany metalowe podesty i łańcuchy, czyli dalej nuda… Może marudzę, ale już 2 dni wędrujemy w takim otoczeniu. -foto346

Wciąż idziemy zacienionym wąwozem, aż nagle za zakrętem czeka nas niespodzianka, i to całkiem miła niespodzianka :) Piękne Wodospady Misove i potrójne drabinki. W końcu coś się dzieje :D -foto351

Pierwsza idzie gładko, ale od połowy wspinamy się trochę na czworaka, bo drabinka prawie leży… Następna to łatwizna, a po jej pokonaniu wchodzimy w szczelinę, gdzie dostrzegamy dużo więcej żelastwa :D -foto367

Kolejne drabinki całkiem pionowe potęgują złudzenie wysokości. Całość bardzo tajemnicza i magiczna. Jesteśmy już sporo wyżej i podążamy dalej zdecydowanie bardziej optymistycznie. Teraz ponownie czeka nas „trawers” naprzemiennie po drewnianych i metalowych podestach. Jest ślisko po wczorajszym deszczu także uważnie stawiamy kroki na kolejne stopnie. Drewno jest namoknięte, a niektóre szczeble wyglądają jakby zaraz miały się złamać. -foto383

Przed nami wąska szczelina w skale, którą pokonujemy układając się pod kątem, a za nią wyłania się Okienkowy Wodospad. Nice! :) -foto394, 401

Szybko wspinamy się na kolejną drabinkę i podążamy dalej wąwozem. Po tylu „atrakcjach” jesteśmy pewni, że to już koniec i pozostało nam tylko nużące wyjście z doliny. Nic bardziej mylnego. Za moment czekają na nas następne niespodzianki. Potok płynie pod nogami, a po 10 minutach docieramy pod podwójny Korytowy Wodospad. -foto406, 413

Potem podążamy jeszcze po podestach, klamrach, czasami trzymając się łańcuchów i powoli zakańczamy podróż Doliną Suchej Beli. -foto422

Wyjście jak zwykle pod górę jest zdecydowanie nużące, a w dodatku burczy nam w brzuchach. Odliczamy minuty i kroki by zakończyć dzisiejszą wędrówkę. Kiedy szlak łączy się z żółtym i wchodzimy na asfaltówkę, tak tak asfaltówkę… dochodzimy do altanki, gdzie rozkładamy się ze śniadaniem i w spokoju odpoczywamy. Zapomniałam wspomnieć, że na szlak wchodzimy jako jedni z pierwszych i omijamy wszelkie kolejki. W zasadzie cały weekend upłynął nam „beztłumnie”, a dosadniej mówiąc w całkowitej samotności. Tylko my i przyroda…
Powrót zaplanowaliśmy trochę poza szlakiem, właśnie po to by w ciszy i spokoju pospacerować. Wzdłuż Suchej Beli podąża wspomniana wcześniej droga asfaltowa i właśnie nią się udajemy. Z góry widzimy sporo ludzi podążających doliną i jesteśmy szczęśliwi że wyruszyliśmy tak wcześnie. W promieniach słońca wracamy do samochodu co zajmuje nam 1,5 godziny. Spoglądamy ostatni raz na „nasze” odludzie oraz Tatry i odjeżdżamy w kierunku Popradu. -foto425

Nieco podsumowując naszą 3-dniową majówkę w Słowackim Raju i Hrabusicach nie padałam z zachwytu i nie skakałam ze szczęścia. Ostatni dzień zdecydowanie obronił wyjazd. Niestety zniszczenia poczynione w lasach znacznie psują klimat raju, a większość ”żelastwa” i ułatwień jest zaniedbana. Jednakże wyjazd był jednym z lepszych, bo to nie atrakcje stanowią o całości. Towarzystwo i humor było No1 :D
Na szczęście na powrocie mam jeszcze swoisty raj dla fotografa i całą drogę nie odklejam się od obiektywu. Bartek za kółkiem, a ja korzystam z towarzyszących nam Tatr, najpierw Wysokich a później Zachodnich. I w tym cudownym otoczeniu i na pełnym uśmiechu wracamy wypoczęci do BB.
Było MEGA!!! :D

A.N.
Pełna relacja w przyjemnej formie pod linkiem:
http://gorymywaytoheaven.blogspot.com/2015/05/another-day-in-paradise-sucha-bela.html

Na tej trasie przyda Ci się mapa dostępna w naszej aplikacji

Mapa Słowacki Raj
Słowacki Raj - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Słowacki Raj to krasowy płaskowyż o średniej wysokości od 800 do 1000 m, będący częścią Słowackich Rudaw. Liczne głębokie doliny, będące wynikiem erozyjnej działalności płynących nimi potoków, w środkowych i dolnych częściach przyjmują formę...

brak wystarczającej ilości ocen

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
lemur36
10 czerwca 2015 lemur36 napisał:
Super trasa, piękny, profesjonalny opis, jestem pod wrażeniem! Na pewno się tam wybiorę!
Rowerem po Roztoczu
Aplikacja Traseo
Moja mapa 0