Park Maremma

Dodano 7 czerwca 2016 przez plik GPX
Park Maremma
  • Opis
  • Mapa
  • Punkty

Kod trasy

79373
Pobierz trasę w aplikacji
Wpisz kod w wyszukiwarce

Informacje

  • Rodzaj aktywności: Rower górski
  • Stopień trudności: Łatwy
  • Gwiazdki:  8.6
  • Dystans: 18,9 km
  • Czas trwania: 1 h 53 min
  • Średnia prędkość: 10,01 km/h
  • Przewyższenie: 28,36 m
  • Suma podejść: 159,57 m
  • Suma zejść: 167,27 m
  • Lokalizacja: Alberese
472874
spotkanie...
472875
full wypas
472877
wjazd na teren parku
472879
trasa
472880
trochę cienia...
472881
ale kanał...
472882
spiaggia
472883
fauna
472884
widok spod naszego schronu
472885
jacyś homo sapiens są również...
472886
pieszo...
472887
Torre Di Castel Marino
472888
widoczek
472889
widoczek drugi z następną twierdzą
472890
wracamy...
472891
pojazd bagażowy
472892
wałeczki i górki
472895
złodziej kanapek
472896
takie tam...
Wycieczka do parku narodowego Maremma. Właściwie to na kilkukilometrową, piaszczystą plażę, która znajduje się w jego granicach. Startujemy w Alberese, gdzie na parkingu zostawiamy samochód. Stąd prowadzi świetna, odizolowana od ruchu samochodowego ścieżka rowerowa. Przy wjeździe na teren parku opuszczone szlabany, gdyż kierowcy samochodów, by wjechać dalej, muszą uiścić opłatę. Nas to nie dotyczy, dla rowerów wydzielone jest osobne wejście. Zaoszczędzone pieniądze wystarczą np.na lody...
Ok. 4-5 km od wjazdu na teren parku pojawia się lasek piniowy, jest więc szansa na odrobinę cienia. Teren poprzecinany jest licznymi kanałami, gdzieniegdzie widać przemykającą zwierzynę.. Po dotarciu nad norze szukamy jakiegoś miejsca na skraju plaży i lasu, by rozwiesić przywiezioną płachtę, która zapewni nam cień. Plaża, jak przystało na park narodowy, jest całkowicie dzika. Pokrywa ją mnóstwo wyrzuconych przez fale, zasuszonych konarów i gałęzi. Są na niej również zwierzęta - widzieliśmy kilka przechadzających się lisów, które w ogóle nie reagują na ludzi. Jeden z nich zresztą, nie zważając na to, że kradzież jest czynem nieetycznym - zakradł się i buchnął nam z naszego legowiska reklamówkę z prowiantem na cały dzień. Na szczęście dla nas, uciekając zahaczył torbą o wystającą gałąź i większość łupu przepadła. My zaś nie umarliśmy z głodu i mieliśmy jeszcze dość siły, by po całodziennym prażeniu się w słońcu wrócić rowerami do punktu startu.
brak wystarczającej ilości ocen

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
Rowerem po Roztoczu
Moja mapa 0