Trasa z Satu Mare do Sieu. A skończyło się w Giulesti.
I tutaj przyszło nam zapłacić frycowe za czytanie "pogiętych" opinii "wielkich podróżników". W Rumuni, tak jak i w innych krajach tz turystycznych, w sezonie ciężko jest znaleźć kwaterę w "logicznej" cenie. Są po 300-600 lej co dla nas jest za wysoką kwotą. Jeszcze te teksty "że o 17 się zatrzymujecie i znajdujecie".
Bujda na resorach.
W Rumuni, żeby być w miarę pewnym zakwaterowania w sezonie, trzeba kwaterę zamawiać dzień wcześniej.
Łącznie (to doświadczenie) kosztowało nas 160 km przejechanych.
W pensjonacie Casa Vraja nocleg był OK.
Mieliśmy zakupy + podjechaliśmy do lokalnego sklepu, więc i posiłek był. Pensjonat z dużym potencjałem, ale chyba właścicielom "coś nie poszło" bo jest parę mankamentów. Niezależnie, pensjonat ładny a panorama przepiękna. Jest ciepła woda w kranie, co nie jest takie oczywiste.