Druga trasa oferowana przez PMK Köln prowadzi nas przez pustynię wielkiego miasta. Całość drogi zawiera się w administracyjnych granicach Kolonii. Po przejściu na drugą stronę Renu idziemy sennymi osiedlami jak Rodenkirchen i Hochkirchen, które są sypialniami miasta. Następnie wchodzimy do części południowej, aby zaczerpnąć ducha w klasztorze sióstr Benedyktynek. Długi odcinek pomiędzy stacjami 6. i 7. spowodowany jest wielkością Grüngürtel, czyli dosłownie pasa zieleni, który okala miasto ok południa i zachodu. Dalej mamy okazję przemierzyć spore części zieleńca, mijając stadion oraz zbliżając się do częsci uniwersyteckiej miasta. Warto wspomnieć, że w Kolonii jest najstarsza wyższa uczelnia w Niemczech. W kolejnym odcinku dojdziemy do najwyższej "góry" Herkulesberg lewobrzeżnej Kolonii. Szczególnie ten odcinek może być nocą naprawdę mrożący krew w żyłach. Okazuje się bowiem, że tak blisko ścisłego centrum, może być tak mroczno i dziko. W ostatnim odcinku trasy będziemy zagłębiać się w uliczki miejskie, tak aby nareszcie dotrzeć do symbolu miasta, czyli budowanej ponad 600 lat katedry.
Dlaczego taka trasa? W mieście, wśród domów, ludzi.
Po pierwsze, każde miasto nocą jest inne niż za dnia. Ma swoją dynamikę, raczej spokój. Mijając domy, w których mieszka ponad milion mieszkańców, naprawdę poczujemy się samotni.
Zdecydowana większość tej trasy EDK prowadzi nas przez aleje parkowe, które pozbawiają nas kontaktu z ruchem ulicznym.
Nawet jeśli są takowe, nocą na pewno nie będzie to uciążliwe.
Wzorując się na duchowości Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich, które również mają swój klasztor w Kolonii, chcemy przejśc przez pustynię miasta, aby właśnie tak doświadczyć Pana Boga, który przecież w Niebie gotuje nam niebieskie Jeruzalem.