Browersowanie 28 czerwca

Dodano 30 czerwca 2016 przez Holux
Browersowanie 28 czerwca
  • Opis
  • Mapa
  • Punkty

Kod trasy

80786
Pobierz trasę w aplikacji
Wpisz kod w wyszukiwarce

Informacje

  • Rodzaj aktywności: Rower szosowy
  • Stopień trudności: Średni
  • Gwiazdki:  4.0
  • Dystans: 55,6 km
  • Czas trwania: 5 h 25 min
  • Średnia prędkość: 10,24 km/h
  • Przewyższenie: 119,81 m
  • Suma podejść: 609,98 m
  • Suma zejść: 616,36 m
  • Data: 28 czerwca 2016
  • Lokalizacja: Puławy
480680
DSCN377246
480681
DSCN3741
480682
DSCN3752
480683
DSCN3753
480684
DSCN3764
480685
DSCN375028
480686
DSCN3746
480687
DSCN3736
480688
DSCN3769
480689
DSCN3757
480690
DSCN376292
480691
DSCN3740
480692
DSCN3776
480693
DSCN3734
480694
DSCN3738
480695
DSCN3749
480696
DSCN3771
480697
DSCN3745
480698
DSCN3747
480699
DSCN3765
480700
DSCN3759
480701
DSCN3742
480702
DSCN3731
480703
DSCN3761
480704
DSCN371636
480705
DSCN3763
480706
DSCN375138
480707
DSCN3748
480708
DSCN3737
480709
DSCN373578
480710
DSCN3760
480711
DSCN3743
480712
DSCN3733
480713
DSCN373933
480714
DSCN376775
480715
DSCN3744
Relacja Darka
Pogoda ładna, to i na łące zebrało się dużo rowerzystów: Krys, Andre, Leon, Darek z Mikołajkiem, Kazik, Karol, Krzysiek C, Andrzej, Tomek, Pawełł, Guli i nowy kolega Kamil.
Nie zaszczyciła naszego towarzystwa żadna białogłowa, więc mogliśmy zrealizować jakąś bardziej wymagającą, męską trasę. Wybór nie był jednak do końca taki męski, bo jakoś kilka razy obiło się o uszy, że trasa ta nosi nazwę imienia Oli, jako że kiedyś pierwszy raz z nami pojechała nią ładna i co najważniejsze, bardzo miła dziewczyna o tym imieniu. Trasa długa i w większości bardzo urokliwa, w połączeniu z przyjemnością rozmowy z tą sympatyczną dziewczyną, wywarła na nas duże wrażenie. Dlatego, mimo tego że Ola pojawiła się na browersowaniu jeszcze tylko kilka razy i niestety już dawno nie jej nie widzieliśmy, to jest ciągle z nami w postaci nazwy tej trasy.
Ścieżką rowerową wzdłuż ulicy Lubelskiej dojechaliśmy do wiaduktu nad torami kolejowymi i dalej poboczem tej ruchliwej szosy dojechaliśmy do Końskowoli. W tą stronę zwykle jedzie się szybko, bo jest lekko z górki. Potem skręciliśmy w prawo przed Domem Kultury i lokalną uliczką dojechaliśmy do przejazdu kolejowego. Po jego przekroczeniu skręciliśmy w lewo w gruntową drogę wzdłuż torów. Po minięciu stacji kolejowej Pożóg, skręciliśmy w prawo i po kilkuset metrach droga gruntowa zamieniła się w asfaltową. Za jakiś kilometr dojechaliśmy do osiedla domków w Pożogu i zastanawialiśmy się, czy skręcić w lewo do asfaltowej szosy czy jechać dalej prosto, wiedząc że tam droga zamienia się w lessową polną ścieżkę. Jakoś nikogo nie przestraszyła perspektywa terenowej, nieznanej niektórym Browersom drogi i wybraliśmy to drugie. Ta część trasy miała wybitnie charakter tego, co za zwyczaj doświadczają uczestnicy rajdów z klubem „Minimum Asfaltu”. Po nocnych lekkich opadach deszczu, less nie kurzył się i jechało się dobrze. Czasem, po okresach suszy, na tych odcinkach lepiej było być z samego przodu, bo jadący z tyłu ginęli we wciskającej się wszędzie chmurze pyłu.
Droga którą wybraliśmy prowadziła w stronę Zbędowic, ale przed wsią skręciliśmy w lewo w stronę Lasu Stockiego. Mijając miejsce biwakowe wskoczyliśmy na asfalt prowadzący w stronę Wierzchoniowa. Za kilka kilometrów skręciliśmy w lewo i bardzo ładną ścieżką zjechaliśmy w dół do drogi prowadzącej do Celejowa. Kiedy osiągnęliśmy szosę Bochotnica-Nałęczów rozczarowaliśmy się faktem, że sklep spożywczy niedaleko skrzyżowania, jest zamknięty. Następny według planów znajdował się wiele kilometrów przed nami. Z szosy skręciliśmy w prawo w stronę Witoszyna. Najpierw długi stromy i kręty zjazd, gdzie można było osiągnąć sporą prędkość, potem najurokliwszy odcinek tej trasy. Prawie nie uczęszczana przez samochody, wijąca się wzdłuż małej rzeczki droga, otoczona piękną naturą: pagórkami, polami i lasami. Pomiędzy drzewami od czasu do czasu domki mieszkańców tej miejscowości. Charakterystycznym obiektem jest koło czerpiące wodę i podnoszące ją na większą wysokość, aby mogła spłynąć do położonego po drugiej stronie szosy stawu. Cień, jaki momentami wytwarzały porośnięte gęsto wzgórza i wilgoć powietrza sprawiły, że Mikołajkowi zrobiło się zimno. Ubranie w bluzę przeciwdeszczową nie wystarczało, bo było mu również zimno w nieosłonięte krótkimi spodenkami nogi. Ale od czego pomysłowość. Według jednej z legend: jak Baca nie miał czym zawiązać buta, to użył w tym celu dżdżownicy. Tak Darek założył Mikołajkowi w charakterze spodni swoją wściekle pomarańczową bluzę przeciwdeszczową. Śmiesznie to wyglądało jak maluch wkładał nogi do rękawów, a resztą owijał się w pasie, ale rozwiązanie było skuteczne. Potem jak dojechaliśmy do sklepu w Rzeczycy gdzie już operowało słońce, to wstydzący się trochę śmiechu, jaki wywołałby wśród obcych Mikołajek, szybko zdjął te improwizowane spodnie. Szkoda, że nie zdążyliśmy zrobić mu zdjęcia. Po dłuższym postoju na uzupełnienie płynów i kalorii, ruszyliśmy w stronę Kazimierza Dolnego. Zjeżdżając długim zjazdem w Czerniawach dojechaliśmy do rynku. Tam zrobiliśmy drugi dłuższy postój, a raczej posiedzenie w ogródku w kawiarni pod parasolami. Powrót do Puław ścieżką rowerową wzdłuż Wisły. Przed Puławami grupa podzieliła się na dwie jadące różnymi tempami części. Większość rowerzystów dotarła do mety w CP, aby tam uroczyście zakończyć rajd.

Na tej trasie przyda Ci się mapa dostępna w naszej aplikacji

Mapa Kazimierz Dolny
Kazimierz Dolny - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Turystyczna mapa "Kazimierz Dolny" i okolic w świetnej skali 1:35 000. Znaleźć na niej można wszystkie ważne dla turysty informacje z tych pięknych terenów dotyczące nie tylko cennych zabytków, ale i tras pieszych, rowerowych, rezerwatów...

brak wystarczającej ilości ocen

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
Rowerem po Roztoczu
Moja mapa 0