Browersowanie 26 kwietnia

Dodano 26 kwietnia 2016 przez plik GPX
Browersowanie 26 kwietnia
  • Opis
  • Mapa
  • Punkty

Kod trasy

76270
Pobierz trasę w aplikacji
Wpisz kod w wyszukiwarce

Informacje

  • Rodzaj aktywności: Rower szosowy
  • Stopień trudności: Łatwy
  • Gwiazdki:  4.0
  • Dystans: 35,2 km
  • Czas trwania: 3 h 12 min
  • Średnia prędkość: 11,01 km/h
  • Przewyższenie: 60 m
  • Suma podejść: 713 m
  • Suma zejść: 700 m
  • Data: 26 kwietnia 2016
  • Lokalizacja: Puławy
440635
20160426_182935
440636
20160426_182940
440637
20160426_175326
440638
20160426_175420
440639
20160426_175349
440640
20160426_175356
440641
20160426_175319
440642
20160426_182950
440643
20160426_175214
440644
20160426_175123
440645
20160426_175105
440646
DSCN3109
440647
DSCN3112
440648
DSCN3114
440649
DSCN3120
440650
DSCN3123
440651
DSCN3135
440652
DSCN3145
440653
DSCN3140
440654
DSCN3138
440655
DSCN3146
440656
DSCN3139
440657
DSCN3144
440658
DSCN314478
440659
DSCN314631
440660
DSCN310953
440661
DSCN312073
440662
DSCN3122
440663
DSCN312333
440664
DSCN311246
440665
DSCN311447
440666
DSCN314587
440667
DSCN313590
Świeciło słońce, ale powietrze było dość chłodne. Jeśli się założyło coś ciepłego, to można było pojechać na rower. Na łące zebrali się: Krys, Andre, Darek z Mikołajkiem, Leon, Kazik, Krzysiek C, Agnieszka, Karol i Siwy. Jakoś się tak już utarło, że jak jest Siwy, to trasa prowadzi w stronę Niebrzegowa. Ale ponieważ pogoda jeszcze niezbyt przyjazna, to nie byliśmy pewni, czy będzie nam się chciało tak daleko jechać. Odnowioną bardzo ładnie ścieżką rowerową przez las pojechaliśmy w stronę Azotów, a potem ku zadowoleniu Mikołajka, wzdłuż torów kolejowych w stronę Gołębia. Maluch miał tego dnia szczęście, bo w trakcie jazdy mógł zaobserwować kilka pociągów różnego rodzaju. A wszystko co związane z koleją, jest bardzo dla niego atrakcyjne. Odwrotnie niż większość z nas, bardzo lubi, kiedy na przejeździe kolejowym są zamknięte zapory i trzeba czekać na pociąg. Przeżywa emocje, kiedy pociąg z hukiem przejeżdża kilka metrów od niego. Miał tę przyjemność na przejeździe koło Azotów. Przy okazji zaimponował umiejętnością liczenia wagonów pociągu towarowego. Trzeba było robić to bardzo sprawnie, bo pociąg jechał szybko, a wagonów było ponad czterdzieści. I to jest następny dowód, że warto jest od małego zabierać dzieci na dalekie wycieczki rowerowe. Nie jest to pierwszy pociąg, którego wagony miał okazję Mikołajek policzyć, a siedząc w domu nie miałby ku temu sposobności. Szkoda że nie miał nigdy żadnego towarzysza w swoim wieku w czasie browersowych wycieczek. Dlatego pewnie musi nadrabiać i zaznaczać swoją obecność przynajmniej za dwóch.
Ale gwiazdą tego wyjazdu bez wątpienia była Agnieszka. Ma ona od pewnego czasu wyraźnego pecha, jeśli chodzi o używane przez siebie pewne elementy gumowe. Już dwa tygodnie temu z powodu złapanej gumy, nie mogła dojechać na zbiórkę Browersów. Tym razem na wysokości przejazdu przez stare zarośnięte tory, znów złapała gumę i to w tym samym kole. Wiadomo powszechnie, że każdy Browers jest wzorem rycerskości wobec dam, więc wszyscy rzucili się, aby naprawić koło. W wyścigu chętnych mało nie doszło między nimi do rękoczynów, bo koło było jedno, a rycerzy dużo. Ostatecznie główną rolę, opędzając się od konkurentów łokciami, odegrał Karol. Opona została wymacana dodatkowo przez Darka, dętka wymieniona, koło napompowane i zamontowane i można było ruszać dalej.
Przejechaliśmy kilka kilometrów do przejazdu kolejowego za stacją Gołąb. Do otwarcia piekarni w Gołębiu było jeszcze 45 minut, więc postanowiliśmy pojechać do piaskarni nad jeziorko. Karol i Krzysiek C czuli mocne pragnienie, więc pojechali we dwóch od razu do Gołębia. Kilkaset metrów przed piaskarnią Agnieszka znów zaczęła jęczeć, bo nastąpiła rzecz zaskakująco nieprzyjemna. W tylnym kole znów był kapeć. Nie ma wątpliwości, w oponie musi być coś ostrego, co dziurawi dętki. Ale przecież sprawdzana była przez dwie osoby!
Metodą na pompkę, Agnieszka dojechała do piaskarni i tam nastąpiła powtórka z naprawy koła. Tym razem po długich poszukiwaniach udało się namierzyć malutki kawałek szkła, który wbił się w oponę pomiędzy klocki bieżnika. Drugą dętkę pożyczył Agnieszce Leon i mieliśmy nadzieję, że to koniec gumowych problemów dziewczyny. W trakcie dojazdu do Gołębia, co raz jakiś dowcipniś alarmował ją o kapciu, ale na szczęście były to tylko głupie żarty. W piekarni tradycyjnie zakupiliśmy świeżo upieczone zapiekanki i pod sklepem jedliśmy je i popijaliśmy różnymi napojami. W pewnym momencie nastąpił popłoch, bo pod sklep podjechał radiowóz policyjny. Ale za chwilę każdy się uspokoił, kiedy uzmysłowił sobie, że przecież spożywa napój bezalkoholowy.
Kiedy wracaliśmy tą samą trasą do Puław, zrobiło się wyraźnie zimno. Darek dodatkowo zapakował Mikołajka w swoją bluzę przeciwdeszczową. Śmiesznie wyglądało jak ten machał w górze rękami ciesząc się, jak dużo za długie rękawy powiewały w powietrzu jak flagi. Jak dojechaliśmy do Puław to był jednak tak zdrętwiały z zimna, że przed swoim domem powiedział, że musi się na nowo nauczyć chodzić, zanim wejdzie po schodach.
Część rowerzystów pojechała prosto do domów, a Andre, Darek, Leon i Kazik zakończyli rajd w Antyku. Były tylko napoje, bo po wyżerce w Gołębiu nikomu nie chciało się jeść
Licznik wskazał 35 km.

Darek

Na tej trasie przyda Ci się mapa dostępna w naszej aplikacji

Mapa Kazimierz Dolny
Kazimierz Dolny - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Turystyczna mapa "Kazimierz Dolny" i okolic w świetnej skali 1:35 000. Znaleźć na niej można wszystkie ważne dla turysty informacje z tych pięknych terenów dotyczące nie tylko cennych zabytków, ale i tras pieszych, rowerowych, rezerwatów...

brak wystarczającej ilości ocen

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
Rowerem po Roztoczu
Aplikacja Traseo
Moja mapa 0