Można na różne sposoby świętować, można również wybrać się za miasto. 11 listopada nie ma co spodziewać się upałów i tym razem również było zimno i do tego bardzo mocno wiało. Więc na te warunki to naprawdę fajna trasa wyszła. Przy okazji odwiedziłem grób dziadków w Puchałach i udało mi się nie zmoknąć po drodze :)
Skomentuj