Qrek

Trasy dodane (36)
Trasy ulubione (0)
Informacje użytkownika
1.4
62,9
km
31m
dodano 10.06.2016 przez Qrek
1.3
15,3
km
1h
dodano 06.04.2016 przez Qrek
2.1
7,8
km
2h
dodano 10.10.2015 przez Qrek
10.10.2015 - Polska, śląskie, Rybnik
1.1
101
km
3h
dodano 10.10.2015 przez Qrek
16.06.2015 - Tunezja, tozeur, Tozeur
1.4
22,3
km
2h
dodano 04.06.2015 przez Qrek
1.1
12,8
km
2h
dodano 30.03.2014 przez Qrek
1.1
26,7
km
6h
dodano 16.03.2014 przez Qrek
15.03.2014 - Austria, styria, Schladming
1.1
20,6
km
21m
dodano 24.02.2014 przez Qrek
23.02.2014 - Polska, podlaskie, Białowieża
1.1
19,6
km
3h
dodano 23.02.2014 przez Qrek
22.02.2014 - Polska, podlaskie, Białowieża
1.2
119
km
9h
dodano 23.02.2014 przez Qrek
23.02.2014 - Polska, podlaskie, Białowieża
Brak tras
Imię i nazwisko Maciej Qrek
Wiek 50
Płeć mężczyzna
Miejsce zamieszkania Tarnowskie Góry
O mnie Fotografia i paralotniarstwo no i czekam na emeryturę a poza tym-- Ustroń Mała Czantoria To właśnie tu w 2003 roku leżąc z rodziną na kocu w trawie (chowaliśmy się przed dość silnym wiatrem NE) połknąłem tego bakcyla. Pamiętam jak z rosnącym z sekundy na sekundę zaciekawieniem obserwowałem dziwne zmagania kilku kolesi z wielkimi "spadochronami". Jeszcze nie rozumiałem przyczyny, dla której jedni latali swobodnie, a inni spadali w kierunku parkingu i potem spoceni, z przekrzywionymi kaskami na glowach wdrapywali się z powrotem. Pamietam, że gapiłem się zahipnotyzowany, tracąc kontakt z rzeczywistością, co z resztą nie ustąpiło całkowicie do dzisiaj. Moja żona też nie rozumiała nadchodzącej przyszłości, nie wiedziała, że "ładne niebo" będzie niedługo oznaczało nerwowy poranek, krótką sprzeczkę, "gorzkie żale" i wyjazd w góry. Moja rodzina nie przypuszczała, że nasze życie zostanie podporządkowane POGODZIE - tajemnej sile, szatańskiej maszynie losującej, która typuje dni z tatą i dni bez taty, dni euforii i tygodnie okropnej blazy. Jeszcze 4 lata temu dzieliłem Europę na wschodnią - biedną, zachodnią - bogatą, północną - zimną i południową ciepłą teraz wiem, że to zupełnie inna dialektyka: są miejsca do latania i pozostałe. Wielu rzeczy nie wiedzieliśmy, ale już WIEMY, mamy pogląd całości, znamy wszyscy diagnozę, tę wstydliwą prawdę, którą czasem należy głęboko ukryć przed rodziną, znajomymi i przełożonymi. UZALEŻNIENIE. Rodzice, babcie, mędrcy, kościół ostrzegali nas, straszyli grzechem i odciskami na rękach, rozpadem rodziny, utratą zdrowia. Alkohol, papierosy, hazard, narkotykii. Zagrożenie przyszlo z nienacka, przybrało atrakcyjną formę, zaszeleściło nowym materiałem, odegrało teatr rytuałów wtajemniczenia: odbyły się narodziny (górka szkolna), chrzest (pierwszy żagielek), barmicwa (pierwszy komin) i zaślubiny (pierwszy przelot) Już nigdy nie spojrzę w niebo bezinteresownie, nie stanę swobodnie na wietrze bez wykonania odruchowych obrotów głowy w celu ustalenia "kierunku", nie włączę przeglądarki bez zajrzenia na icm... Ten trzeci maj wywołał u mnie intensywne wspomnienia i nawet nostalgię. Nie potrafiłem sensownie odpowiadać na pytania facetów-gapiów podchodzących nieśmiało do mnie przed o po locie. "Czy to trzeba mieć jakąś licencję?", "Gdzie można sie nauczyć takiego latania, ile to kosztuje kurs?", 'Ile kosztuje to wszystko?", "Czy latanie jest trudne ?". (U niektórych widziałem objawy zarażenia: powiększone źrenice, wypieki na twarzy, brak kontaktu z rzeczywistością - tą realną). Co miałem im powiedzieć ? Oni pytają o rzeczy zupełnie nieistotne, trzeciorzędne, a ja już WIEM ! A może tak odpowiem: "Panie, jak pan się zdecydujesz, to się q**wa wszystko zmieni; w głowie się panu zmieni, w rodzinie, w pracy, w portfelu. Siebie i świata pan już nie rozpoznasz", a poza tym są szkoły bezcenne j.w, za wszystkie inne zapłacisz kartą MasterCard!

Komentarze

Zaloguj się , aby móc dodawać komentarze.
Aktywności
Program punktowy
Moja mapa 0