Z Melere, z dużego parkingu, na którym nocowaliśmy, ruszyliśmy szlakiem nr 2319 – Anello della Cascata del Bognon, czyli Pierścieniem Wodospadu Bognon. Parking okazał się świetnym miejscem na nocleg – bezpłatny, z dostępem do prądu i wody oraz możliwością grillowania. Sam szlak prowadził częściowo przez las, a częściowo drogą. Pogoda niestety nie rozpieszczała. Raz padał deszcz, a za chwilę zza chmur wyłaniały się górskie krajobrazy i widoki na położone niżej miasteczka. Taka trochę włoska loteria pogodowa – nigdy nie było wiadomo, co zobaczymy za kolejnym zakrętem. ???? Kiedy wyszliśmy na drogę, postanowiliśmy kontynuować właśnie nią. Niestety… zamiast w kierunku naszego kampera ruszyliśmy w stronę Fonte Pianezze. Po pewnym czasie zorientowaliśmy się w pomyłce i zawróciliśmy. Po drodze zrobiliśmy krótką przerwę na nasze pyszne turystyczne bułki. Niestety deszcz zaczął padać coraz mocniej. ☔ W tej sytuacji uznaliśmy, że nie ma sensu ryzykować i postanowiliśmy wracać drogą. Plan był ambitniejszy – chcieliśmy zrobić pełniejsze kółko i wrócić przez Monte Frontal. Pogoda jednak skutecznie zweryfikowała nasze plany. Zamiast więc walczyć z deszczem, skróciliśmy trasę i spokojnie wróciliśmy do kampera. Nie zawsze udaje się zrealizować założony plan, ale właśnie to jest piękne w podróżowaniu – trasa może się zmienić, pogoda może pokrzyżować zamiary, a mimo wszystko dzień pozostaje pełen przygód, widoków i wspomnień. A Monte Frontal?Został na następny raz. ????️ Może jutro ?