Do Janowa Podlaskiego przez Koterkę i Mielnik.

Dodano 29 sierpnia 2016 przez plik GPX
Do Janowa Podlaskiego przez Koterkę i Mielnik.
  • Opis
  • Mapa
  • Punkty

Kod trasy

85351
Pobierz trasę w aplikacji
Wpisz kod w wyszukiwarce

Informacje

502587
DSC04430~2
Pałac w Konstantynowie.
502588
DSC04428~2
Pałac w Konstantynowie
502589
DSC04422~2
502590
DSC04424~2
502591
DSC04376~2
zabytkowy kościół w Tokarach
502592
DSC04405~2
selfi z arabem :)
502593
DSC04413~2
a koń mu mordę lizał :)
502594
DSC04382~2
502595
DSC04385~2
przeprawa promowa w Mielniku. Warto wcześniej zadzwonić, czy jest czynna. Szczególnie latem, gdy stan wody w Bugu czasem unieruchamia prom.
502596
DSC04366~2
cerkiewka w Koterce
502597
DSC04388~2
kościół a dawniej cerkiew w Gnojnie
502598
DSC04371~2
cerkiew w Koterce
502599
DSC04363~2
502600
DSC04450~2
Most na rzece Kwai :) ...nie ...na Bugu
502601
DSC04392~2
Stadnina Koni Arabskich w Janowie Podlaskim. Stajnia Zegarowa
502602
DSC04383~2
kapliczka przydrożna w Mielniku
502603
DSC04398~2
Janów Podlaski - Stajnia Zegarowa
502604
DSC04362~2
a panowie gdzie??? za granicę? :)
538502
Swojskie Jadło
Smacznie i w przystępnych cenach można tu zjeść i napić się.
538503
DSC02205~2
Siemiatycze - Kościół pw. Wniebowzięcia NMP
538504
DSC02201~2
Siemiatycze- górójąca nad miastem Cerkiew Zmartwychwstania Chrystusa
538505
DSC02214~2
Siemiatycze - XIX-wieczna Cerkiew Piotra i Pawła
538506
Dziury w nawierzchni
trzeba bardzo uważać, żeby nie wpaść w dziurę.
538507
Dziury w nawierzchni
trzeba bardzo uważać, żeby nie wpaść w dziurę.
538508
Dziury w nawierzchni na drodze do Mielnika
To co planowane było na dwa dni, my zrobiliśmy w jeden. Wystarczy troszkę wcześniej wyjechać i można z grubsza obejrzeć i odwiedzić wszystko w jeden dzień. Przed wyjazdem postawiliśmy sobie dwa cele: Koterka na granicy polsko-białoruskiej, oraz Janów Podlaski i Stadnina Koni Arabskich.

Przed wyjazdem warto wykonać przynajmniej dwa telefony. Pierwszy do Straży Granicznej w Mielniku z informacją o pobycie w pasie nadgranicznym. Podobno, tak usłyszałem od przyjmującego moje zgłoszenia pogranicznika, że nie ma obowiązku zgłaszania krótkotrwałego pobytu przy granicy w celach turystycznych. Ale podjeżdżając pod szlaban, natknęliśmy się na patol SG, który szukał jednak naszego zgłoszenia. Oczywiście poinformował nas, ze zbliżanie się do granicy na odległość mniejszą niż 15 m jest karane mandatem. Na szczęście szlaban z tablicą "Granica Państwowa" stoi w bezpiecznej odległości i można robić sobie przy szlabanie zdjęcia pamiątkowe.

Praktycznie na granicy, po polskiej stronie - co jest oczywiste - znajduje się drewniana parafialna cerkiew prawosławna pod wezwaniem Ikony Matki Bożej „Wszystkich Strapionych Radość” (wzniesiona w latach 1909–1912) oraz otoczone kultem źródełko.

Parę kilometrów na północ, dokładnie ok 5 km przez las, jest następna wieś rozdzielona granicą, Tokary. W niej znajduje się drewniany zabytkowy kościół, którego konstrukcja przypomina bardziej góralskie kościoły niż te podlaskie czy mazowieckie.

Następny etap to Mielnik. Górnicze miasto...tak, tak, na Podlasiu też mamy górników :). Swego czasu było tu, i chyba nadal działa, kino Górnik. :) W Mielniku przeprawiliśmy się promem przez Bug. Sąsiednia przeprawa Niemirów-Gnojno, ze względu na niski poziom wody, nie działała, wiec warto wcześniej zadzwonić i upewnić się, bo po co nadkładać kilometrów do Turna? Sam Mielnik też wart zwiedzenia, jest punkt widokowy na kopalnię odkrywkowa kredy i na Bug.

Droga do Janowa Podlaskiego z Zabuża, gdzie przybija prom, wiedzie oznaczonym szlakiem Green Velo. Niestety, przeoczyliśmy duży znak GV w Gnojnie...Niestety, nawet mieszkańcy nie umieli nam wskazać jego usytuowania. Być może jest przy przystani promowej... W każdym razie będzie okazja następnym razem go poszukać.

Janów Podlaski ze swoją stadniną jest naprawdę miłym miejscem na odpoczynek. Można tam pochodzić wśród koni, pogłaskać je. Poczuć ich zapach, aksamitny dotyk ich chrap... Karmić nie radziłbym.

Droga powrotna wiodła przez Konstantynów, w którym znajduje się pałac. Odnowiona budowla, którą można oglądać z zewnątrz. Polecam.

W Siemiatyczach za to można smacznie i niedrogo zjeść obiad domowy. Jak również obejrzeć sobie piękne cerkwie i kościoły.

A teraz to, co najbardziej interesuje wszystkich podróżujących rowerami, a szczególnie szosowymi. Cala trasa poza dojazdem z przeprawy promowej w Zaburzu jest asfaltowa. Krótkie odcinki w okolicach Tokar, gdzie trzeba bardzo uważać na dziury, a tak średnią nawierzchni dałbym 4 w 6-stopniowej skali.
brak wystarczającej ilości ocen

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
Rowerem po Roztoczu
Aplikacja Traseo
Moja mapa 0