Planujesz swoją pierwszą podróż do Wielkiej Brytanii? Świetnie trafiłeś! Chociaż UK nie jest już częścią Unii Europejskiej, nadal pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków dla Polaków – zarówno tych, którzy odwiedzają rodzinę, jak i turystów.
W tym przewodniku znajdziesz wszystkie praktyczne informacje, które sprawią, że Twoja wizyta przebiegnie gładko, od formalności wizowych po codzienne wydatki. Nie będę Cię zanudzać teorią – przejdźmy od razu do rzeczy, które naprawdę musisz wiedzieć przed wylotem.
Od 25 lutego 2026 roku każdy Polak będzie potrzebował elektronicznego zezwolenia na podróż przed wyjazdem do Wielkiej Brytanii. Jeśli planujesz krótką wizytę turystyczną, odwiedziny u rodziny lub wyjazd służbowy trwający do 6 miesięcy, musisz wcześniej uzyskać UK ETA (Electronic Travel Authorisation), które jest cyfrowym pozwoleniem na podróż wprowadzonym przez brytyjski rząd w ramach modernizacji systemu imigracyjnego, umożliwiającym wielokrotne wjazdy na okres do dwóch lat lub do momentu wygaśnięcia Twojego paszportu.
Ważna uwaga: jeśli planujesz pracować w UK, studiować dłużej niż 6 miesięcy lub mieszkać na stałe, ETA nie wystarczy – musisz ubiegać się o odpowiednią wizę. ETA jest tylko dla krótkich pobytów turystycznych i biznesowych.
fot. unsplash.com
Wielka Brytania używa funta szterlinga (GBP, £), nie euro. To pierwsza rzecz, którą musisz zapamiętać. Banknoty występują w nominałach £5, £10, £20 i £50. Monety to pensy – od 1 pensa do £2.
Brytyjczycy uwielbiają płatności bezgotówkowe. UK to jeden z krajów, gdzie karty działają dosłownie wszędzie – w sklepach, restauracjach, pubах, autobusach, nawet u ulicznych sprzedawców. Około 70-80% transakcji turystów odbywa się kartą. Większość miejsc akceptuje płatności zbliżeniowe, więc jeśli masz kartę z paypass lub telefon z Apple Pay/Google Pay, będziesz w domu.
Mimo to warto mieć trochę gotówki – szczególnie na napiwki, małe zakupy w lokalnych sklepikach lub na targach. Zalecam mieć przy sobie około £50-100 w gotówce. Najlepiej wymienić pieniądze już w UK, wyciągając je z bankomatu po przylocie. Bankomaty są wszędzie – na lotniskach, dworcach, w centrach miast. Kursy wymiany w bankomatach są zazwyczaj korzystniejsze niż w kantorach na lotniskach, które są notoryczne z wysokich prowizji.
Kilka praktycznych wskazówek dotyczących pieniędzy:
Unikaj wymiany pieniędzy na lotniskach i w hotelach – tam kursy są najgorsze. Jeśli musisz wymienić gotówkę, lepiej zrób to w centrum miasta w kantorach typu Post Office czy Marks & Spencer. A najprościej? Po prostu płać kartą, oszczędzisz czas i pieniądze.
Wielka Brytania ma świetnie rozwinięty system transportu publicznego, ale jest drogi. Pociągi są wygodne i szybkie, ale ceny potrafią zaskoczyć. Dlatego warto planować z wyprzedzeniem.
Jeśli zwiedzasz tylko Londyn na kilka dni, najlepszym rozwiązaniem jest karta Oyster lub po prostu Twoja zbliżeniowa karta płatnicza. System londyńskiego metra jest prosty – używaj karty do wchodzenia i wychodzenia ze stacji, a opłaty są automatycznie pobierane. Dzienny limit dla strefy 1-2 to około £8.50, więc nigdy nie zapłacisz więcej, niezależnie od liczby przejazdów.
Planujesz podróżować po całym kraju? Sprawdź BritRail Pass – to karta dająca nielimitowane przejazdy pociągami po Anglii, Szkocji i Walii. Możesz wybrać karty na kolejne dni lub elastyczne (np. dowolne 4 dni w ciągu miesiąca). Uwaga – musisz kupić ją przed przyjazdem do UK, nie sprzedają jej już w kraju.
Dla osób podróżujących we dwoje lub w parze świetną opcją jest Two Together Railcard, dająca 33% zniżki na większość przejazdów kolejowych. Są też inne karty rabatowe – dla młodych (16-30 lat), seniorów, rodzin. Jeśli planujesz kilka międzymiastowych przejazdów, taka karta zwróci się po dwóch-trzech jazdach.
Autobusy są tańsze od pociągów, ale wolniejsze. National Express i Megabus obsługują trasy międzymiastowe za przyzwoite ceny. W miastach autobusy działają sprawnie – w Londynie możesz płacić tylko kartą, nie przyjmują gotówki.
Wynajmujesz samochód? Pamiętaj o lewostronnym ruchu! To może być stresujące na początku, ale większość Polaków szybko się przyzwyczaja. Parkingi w centrach miast są drogie, dlatego lepiej zostawić auto na obrzeżach i korzystać z komunikacji.
Zacznijmy od podstaw – gniazdka elektryczne w UK są inne niż w Polsce. To słynne gniazdka typu G z trzema prostokątnymi bolcami. Bez adaptera nie naładujesz telefonu ani laptopa. Kup adapter przed wyjazdem, bo na lotnisku w Londynie będą drogie. Najlepiej taki z portami USB – ułatwi życie.
Pogoda w Wielkiej Brytanii to oddzielny temat. Słynie z deszczu, ale nie daj się zwariować – pada mniej niż myślisz, za to pogoda bywa nieprzewidywalna. Zamiast ulewnych deszczów częściej są mżawki. Złota zasada: zawsze noś lekką kurtkę przeciwdeszczową lub parasol. Nawet w lecie. Brytyjczycy mówią: "nie ma złej pogody, są tylko źle dobrane ubrania".
Napiwki w UK nie są obowiązkowe jak w USA, ale mile widziane. W restauracjach standardem jest 10-15% wartości rachunku, ale sprawdź najpierw, czy "service charge" nie jest już doliczone. W pubach nie daje się napiwków przy barze, ale jeśli obsługa przynosi jedzenie do stolika, kilka funtów się należy. Taksówkarze też cenią napiwki – około 10% lub zaokrąglenie w górę.
Bezpieczeństwo – UK jest generalnie bezpieczne, ale jak wszędzie, uważaj na kieszonkowców w tłumie. Szczególnie w popularnych miejscach turystycznych w Londynie, Edynburgu czy Manchesterze. Trzymaj telefon i portfel w bezpiecznych kieszeniach. W Londynie ostatnio pojawił się problem z złodziejami na skuterach – wydzierają telefony z rąk, więc nie machaj komórką na ulicy.
Jeszcze kilka szybkich porad, które ułatwią Ci życie: