Odkrywamy Śnieżkę zimą

Dodano 24 stycznia 2017 przez plik GPX
Odkrywamy Śnieżkę zimą

Kod trasy

91583
Pobierz trasę w aplikacji
Wpisz kod w wyszukiwarce

Informacje

  • Rodzaj aktywności: Turystyka górska
  • Stopień trudności: Średni
  • Gwiazdki:  9.0
  • Dystans: 13,5 km
  • Czas trwania: 6 h 7 min
  • Średnia prędkość: 2,21 km/h
  • Przewyższenie: 770,73 m
  • Suma podejść: 1 247,94 m
  • Suma zejść: 1 308,38 m
  • Data: 21 stycznia 2017
  • Lokalizacja: Karpacz
548634
Zachód Słońca w drodze powrotnej
Zachód Słońca w drodze powrotnej
Zimą niebo przybiera niesamowite barwy
548635
Światła miasta
Światła miasta
Dni zimą są krótkie, a zmrok zapada bardzo szybko
548636
Śnieżka
Śnieżka
Zjazd ze szczytu był szybki i przyjemny
548637
Śnieżka
Śnieżka
548638
Zapada zmrok
Zapada zmrok
Szybko, szybko na dół...ale jeszcze jedno zdjęcie :)
548639
Stacja meteorologiczna
Stacja meteorologiczna
Stacja meteorologiczna niczym statek kosmiczny
548640
Panorama ze szczytu
Panorama ze szczytu
Panorama była wspaniała
548641
Śnieżka 1602 m n.p.m.
Śnieżka 1602 m n.p.m.
No to dotarliśmy :)
548642
W górę!
W górę!
Ostatnie podejście, które umilają cudowne widoki :)
548643
Dom Śląski
Dom Śląski
Schronisko widziane z góry
548644
Coraz bliżej celu :)
Coraz bliżej celu :)
Ostatnie 30 min. Aby zdążyć przed zachodem!
548645
Szczyt
Szczyt
Słońce tego dnia było naszym wiernym towarzyszem :)
548646
Stacja meteorologiczna
Stacja meteorologiczna
Jeszcze tylko kilka metrów :)
548647
Droga na szczyt
Droga na szczyt
548648
Idealne warunki
Idealne warunki
Widoki podziwiane spod Strzechy Akademickiej
548649
Biel...
Biel...
Nieskazitelne niebo, nieskazitelny śnieg...
548650
Jabłuszka
Jabłuszka
Jabłuszka przydadzą się w drodze powrotnej ;)
548651
Strzecha Akademicka
Strzecha Akademicka
Bardzo klimatyczne schronisko z pyszną kawą :)
548652
W drodze...
W drodze...
Przyjemny, lekki odcinek. Choć w czasie wiatru może nie być tak miło :)
548653
Niebo
Niebo
Cudne kolory nieba podziwiane w drodze powrotnej
548654
Zachód
Zachód
Słońce coraz niżej, trzeba się śpieszyć.
548655
Początek
Początek
Początek trasy wiedzie wśród drzew.
548656
Szczyt jeszcze daleko
Szczyt jeszcze daleko
548657
Kościół Wang
Kościół Wang
548705
Z górki na pazurki :)
Z górki na pazurki :)
Ziuuuup!!!
Góry mają w sobie niezwykłą moc. Moc, która przyciąga, magnetyzuje i powoduje, że chcemy tam wciąż wracać, aby podziwiać ich piękno i potęgę. My także daliśmy się obezwładnić ich urokowi, ale do tej pory mieliśmy okazję poznawać góry jedynie wiosną, latem, ewentualnie wczesną jesienią. Zimą znaliśmy je jedynie z perspektywy narciarzy. W tym roku postanowiliśmy spróbować jednak czegoś nowego i odkryć góry w śnieżnej scenerii. Nasz wybór padł na Śnieżkę – szczyt w sam raz dla zaczynających swoją przygodę z zimowym wspinaniem.

Zima w tym roku wyjątkowo dopisała. Pogoda była wręcz idealna – słońce, lekki mrozik, bezwietrznie, śnieżnie. Jeszcze dzień wcześniej cała wyprawa stała pod znakiem zapytania, ponieważ wyczytaliśmy, że część tras jest zamknięta ze względu na zagrożenie lawinowe. Postanowiliśmy jednak zaryzykować i w razie gdyby warunki okazały się bardzo trudne, po prostu mieliśmy w planie zawrócić z trasy.

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od zwiedzania XII- wiecznego kościoła Wang. Ten piękny sakralny budynek przebył długą drogę, bo aż z Norwegii, aby ostatecznie w XIX w. stanąć w Karkonoszach i służyć tutejszym ewangelikom. Kościół leży na wysokości ponad 800 m n.p.m. Czyli przed nami było następne 800 m w górę :) Spod kościoła skierowaliśmy się niebieskim szlakiem w stronę Strzechy Akademickiej. Początkowo odcinek był dość stromy, aby następnie przejść w całkiem przyjemną dróżkę prowadzącą między drzewami. Minęliśmy rozgałęzienie na schronisko Samotnia, leżące nad Małym Stawem. Po kilkunastu minutach dotarliśmy pod Strzechę Akademicką (1252 m n.p.m.), skąd rozpościerała się cudowna panorama na góry. Wszędzie dookoła pełno było iskrzącego się i nienaruszonego białego puchu. Samo schronisko także jest bardzo przyjemne i klimatyczne. Po krótkiej przerwie na kawę ruszyliśmy w dalszą drogę szlakiem niebieskim. Szło się bardzo przyjemnie. Ten odcinek nie był zbyt stromy, maszerowało się więc dziarsko, podziwiając piękne widoki i uwieczniając je na zdjęciach. Po drodze minęliśmy rozdroże koło Spalonej Strażnicy i Drogą Przyjaźni Polsko-Czeskiej po ok 1h dotarliśmy do Domu Śląskiego, skąd już tylko 30 min na sam szczyt. Posililiśmy się tutaj żurkiem i ruszyliśmy ostro pod górę. Tzw. Droga Jubileuszowa była zamknięta ze względu na zagrożenie lawinowe, ruszyliśmy więc alternatywną trasą. Lodu nie było, ale szlak był ubity i momentami dość śliski.

Na szczycie Śnieżki (1602 m n.p.m) stanęliśmy, gdy Słońce zaczęło chylić się ku zachodowi. Kilka pamiątkowych fotek i było trzeba kierować się w drogę powrotną, aby najtrudniejszy technicznie odcinek (do Domu Śląskiego) pokonać póki było w miarę widno. Mieliśmy ze sobą jabłuszka, dzięki którym zjazd na dół okazał się przyjemny i szybki. Następnie od Domu Śląskiego ruszyliśmy w kierunku Kopy (1377 m n.p.m.), skąd kursuje kolej linowa. Niestety działa ona do godziny 16:00, a u nas na zegarkach było już ok 17 i coraz szybciej zapadał zmrok. Chłopcy zdecydowali, że zjadą na jabłuszkach wzdłuż wyciągu, po trasie narciarskiej. Ja z koleżanką wybrałyśmy bezpieczniejszą opcję – czarny szlak, który prowadzi w dół pod dolną stację kolejki. Miałyśmy ze sobą czołówki, trasa była jednak dobrze widoczna i oznaczona.

Na dole byliśmy ok godziny 18:00. Cała wycieczka (ok 13 km) zajęła nam ok 6h. Pogoda była idealna. Mieliśmy więc sporo szczęścia, tym bardziej że Śnieżka słynie z kapryśnej aury, wiatrów i zamieci śnieżnych. Nam udało się ją zdobyć w słońcu. Widoczność była doskonała, ze szczytu Śnieżki rozpościerała się wspaniała panorama skąpana w promieniach zachodzącego Słońca. A takie zachody nie mają sobie równych. Nacieszyliśmy więc oczy wspaniałymi obrazami.

Całą wycieczkę oceniamy na 6+ i mamy ochotę na więcej. Na pewno jeszcze nie raz udamy się w góry zimą. Zachwycił nas bowiem śnieżny krajobraz oraz spokój na szlakach, o który niewątpliwie trudniej w sezonie letnim.
Fjord Nansen

Na tej trasie przyda Ci się mapa dostępna w naszej aplikacji

Karkonosze - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Mapa Karkonoszy przedstawia najwyższe pasmo górskie Sudetów. Mapę zamykają czeskie Rokytnice nad Jizerou na zachodzie oraz Velka Upa na południu, Kowary na wschodzie i Jelenia Góra na północy.

brak wystarczającej ilości ocen

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
Rowerem po Roztoczu

Tagi:

Góry Karkonoski Park Narodowy Karkonosze Sudety Sudety Zachodnie Zima
Moja mapa 0