Trasa Gościno - Pławęcino - Trzynik - Siemyśl - Unierasz - Gościno 22.05.2020 r.

Dodano 22 maja 2020 przez plik GPX
Trasa Gościno - Pławęcino - Trzynik - Siemyśl - Unierasz - Gościno 22.05.2020 r.
  • Opis
  • Mapa
  • Punkty

Kod trasy

173328
Pobierz trasę w aplikacji
Wpisz kod w wyszukiwarce

Informacje

986220
W drodze do Pławęcina
986221
Pławęcino
Niewielka wioska, przy której przebiega szlak rowerowy nasypem kolejki wądkotorowej.
986222
Pierwsze widoki
986223
Kościół w Trzyniku.
XIX-wieczna neogotycka świątynia.
986224
Krzyż
Maj to i krzyż przystrojony
986225
Kierunek na wieś
Żeby obejrzeć kościół i wioskę należy zjechać z trasy. Do kościoła 650 metrów.
986226
Chyba dawna gorzelnia.
Nie było kogo zapytać, ale charakterystyczny komin ;)
986227
Piękna aleja.
986228
Budynek z cegły.
Budynek ten znajduje się przy cmentarzu w Siemyślu. Mam wrażenie, że wcześniej mogła tu być kaplica cmentarna.
986229
Wchodzimy do Siemyśla
986230
Kościół w Siemyślu
986231
Siemyśl przystanek
986232
Budynek urzędu
Urząd Gminy w Siemyślu
986233
Widoki na trasie
986234
Widok na Unieradz
986235
Kościół w Unieradzu
986236
Powrót do Gościna
OPIS Z MOJEGO BLOGA

Dzisiejszą trasę można byłoby opisać jednym zdaniem: asfalt, asfalt, asfalt i kościoły. Nie było łatwo bowiem nawierzchnia asfaltowa jest dla mnie najbardziej nielubianym podłożem do maszerowania. Już sama myśl sprawia, że odechciewa mi się iść. Tym razem przełamałem się i zaplanowałem trasę w pobliżu Gościna. Pojechałem z rana do tego niewielkiego, jednego z najmłodszych miast (prawa miejskie zostały przyznane w 2011 roku) w województwie zachodniopomorskim. Samochód zaparkowałem przy obwodnicy – przynajmniej tak jest nazywana ta droga, która mija miasto.

Pierwsze kilometry prowadziły w stronę Pławęcina. Widoki robiły się coraz ładniejsze bowiem powoli zza chmur wyszło słońce, zrobiło się ciepło. Idealna pogoda do maszerowania. Odcinek do Pławęcina prowadzi ścieżką rowerową w miejscu nieistniejącej już trasy kolejki wąskotorowej. Na wysokości Pławęcina miejsce do odpoczynku. Muszę przyznać, że dobrze pomyślane i przygotowane. Jest gdzie spokojnie posiedzieć. Dla mnie to było jeszcze za wcześnie postój. Dlatego też poszedłem dalej.

Skierowałem się ścieżką rowerową w kierunki wsi Trzynik. Szlak prowadził częściowo przez las i kawałek polami. Na polach dojrzewający rzepak, który jest wdzięcznym tematem do zdjęć. Zauważyłem, że ostatnio internet został „zalany” rzepakiem. No cóż, taka moda teraz. W Trzyniku kolejne dobrze przygotowane miejsce na postój. Ja jednak nie korzystałem z tej przyjemności i kroki swe skierowałem do kościoła. Jak się okazało XIX-wieczna świątynia jest bardzo zadbana przynajmniej z zewnątrz (do środka nie wszedłem bo było zamknięte). Kilka zdjęć i czas było się udać w dalszą drogę. Tak jak kościół zrobił na mnie pozytywne wrażenie, tak sama wieś i jej główna ulica wygląda na bardzo zaniedbaną. Mam wrażenie jakby zapomniano o tej ulicy. Mam nadzieję, że to się zmieni. Wychodząc z Trzynika zauważyłem budynek z czerwonej cegły z charakterystycznym kominem. To chyba była kiedyś gorzelnia. Piszę chyba ponieważ nie znalazłem żadnej potwierdzonej informacji, a nie było nikogo w pobliżu żeby spytać.

Idąc w stronę Siemyśla droga wiodła pośród pięknych lip. Można powiedzieć, że przy takiej pogodzie cień był zbawienny. Nie było też zbyt dużego ruchu samochodów. Spokojnie i bezpiecznie doszedłem do wioski. Oczywiście swe kroki skierowałem w stronę kościoła. Zadbana świątynia (oczywiście zamknięta) co warto podkreślić. Jeśli chodzi o samą wioskę to miałem wrażenie jakby „ścierały” się tam dwa światy. Przy wejściu do wsi odniosłem wrażenie pełnej ciszy, spokoju, zadbane domy, obejścia. Przechodząc przez centrum wsi w pobliżu budynku gminy można powiedzieć, że „krajobraz” zgoła odmienny. W pobliżu kilka sklepów, salon fryzjerski, małą hurtownia materiałów budowlanych. Ogólnie jednak wrażenie pozytywne będę miał w pamięci.

Przed wyjściem z Siemyśla miałem dwie opcje trasy. Wybrałem przejście polami do Unieradza i nie żałuję. Cisza, spokój i brak asfaltu (to mi się najbardziej spodobało). Zapewne nikt się nie zdziwi jak powiem, że oczywiście poszedłem w stronę kościoła. Moim zdaniem zasługuję na uwagę. Jest to niewielka świątynia z XIII-wieku (oczywiście z późniejszymi remontami). Obiekt zbudowany z kamienia. Wieża drewniana. Znalazłem pozostałości po dawnym cmentarzu (zniszczony nagrobek). Chwila przerwy przed kolejnym, ostatnim odcinkiem dobrze wpłynęła na samopoczucie i pomaszerowałem dalej.

Można powiedzieć, że ten ostatni odcinek to spokojnie przejście wzdłuż łąk, pól. Przeszedłem mostkiem nad rzeką Błotnicą i Gościno było coraz bliżej.
Dzisiejsza trasa to około 23 kilometry. Wszystko byłoby idealnie gdyby nie ten asfalt. Nie mam jednak co narzekać. Kilka godzina na świeżym powietrzu bardzo dobrze wpłynęło na moje samopoczucie, tym bardziej, że weekend zapowiadają deszczowy i chyba przyjdzie mi siedzieć w domu. Nudzić się jednak nie zamierzam. Będę myślał nad kolejnymi trasami.

Do zobaczenia na szlaku!

Na tej trasie przyda Ci się mapa dostępna w naszej aplikacji

Mapa Pobrzeże Bałtyku
Pobrzeże Bałtyku - mapa turystyczna w aplikacji Traseo

Mapa swoim zasięgiem obejmuje część wybrzeża Bałtyku od Kamienia Pomorskiego do Kołobrzegu, zawiera także fragment Zalewu Kamieńskiego. Przedstawione zostały na niej atrakcje turystyczne regionu oraz szlaki turystyczne piesze i rowerowe.

brak wystarczającej ilości ocen

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
Rowerem po Roztoczu
Moja mapa 0