Nowa aplikacja Traseo

Rowerowa Suwalszczyzna i Mazury

Dodano 5 sierpnia 2013 przez rysowanie

Informacje

  • Rodzaj aktywności: Kolarstwo szosowe
  • Stopień trudności: Średni
  • Gwiazdki:  5.3
  • Dystans: 162 km
  • Suma podejść: -134,52 m
  • Suma zejść: 73 m
  • Data: 8 sierpnia 2008
  • Lokalizacja: Polska, podlaskie, Suwałki

Kod trasy

26957
Pobierz trasę na swój telefon
Wpisz powyższy kod w wyszukiwarce aplikacji Traseo.
143092
Mamerki
Mamerki
Bunkry w Mamerkach leżą zaledwie 18 km od "Wilczy szaniec" w Gierłoży. Są znacznie lepiej zachowane. 30 budowli żelbetonowych, do których można zajrzeć.
143093
Wodziłki - osada staroobrzędowców
Wodziłki - osada staroobrzędowców
Leżą na terenie Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Założone zostały w 1788 roku przez uchodźców z Rosji. Mieszkańcy należeli do odłamu bezpopowców. Wciąż można tam zobaczyć ich świątynie zwane molennami.
143094
Ścieżka poznawcza "U źródła Szeszupy"
Ścieżka poznawcza
Ścieżka ma długość 6 km i opowiada nie tylko o samej rzece, ale również o losach ludzi, którzy w tych terenach kiedyś żyli.
143095
Wiadukt kolejowe w Stańczykach
Wiadukt kolejowe w Stańczykach
Mosty należące do najwyższych w Polsce, o wysokości 36,5 metra. Jeszcze nie tak dawno wykorzystywane były do uprawiania sportów ekstremalnych. Dziś są własnością prywatną.
143096
Piramida w Rapie
Piramida w Rapie
Grobowiec rodzinny pruskiego rodu von Fahrenheid, zaprojektowany na wzór egipskich piramid. Wiąże się z nią wiele ciekawych legend.
143097
Węgorzewo - zamek i festiwal rockowy
Węgorzewo - zamek i festiwal rockowy
W Węgorzewie w lipcu już od 20 lat odbywa się rockowy festiwal, który swój początek wziął od przeglądu kapel wojskowych.
(zdj. zegar słoneczny w Węgorzewie)
143098
Camping "Słoneczny zakątek"
Camping
Camping "Słoneczny zakątek"
143099
Stanica wodna Kietlice
Stanica wodna Kietlice
Stanica wodna Kietlice
143100
Piękny zespół pałacowo-parkowy
Piękny zespół pałacowo-parkowy
Pięknie zagospodarowany teren w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich.
143101
"Wilczy szaniec"
W latach 1941-44 znajdowała się tu główna kwatera Adolfa Hitlera. To tu dokonano nieudanego zamachu na Hitlera.
143102
Twierdza Boyen
Twierdza ma kształt gwiazdy i położona jest między dwoma wielkimi jeziorami.
Dawniej była ważnym punktem strategiczno-obronnym, dziś jest miejscem zwiedzania i wielu imprez kulturalnych.
„Cudze chwalicie, swego nie znacie”.Prawda stara jak świat.Powszechnie znane, ale podobnie jak i nasza ojczyzna, traktowana po macoszemu. Postanowiliśmy stawić opór owej mądrości ludowej i zacząć poznawać nasz piękny kraj, w którym nie brakuje ani pięknych widoków ani atrakcji turystycznych. Wybraliśmy Suwalszczyznę, zaczepiając również o nieznany nam do tej pory kawalątek Mazur.
Na pierwszy ogień poszła miejscowość Wodziłki, leżąca w dolinie Szeszupy.Osada założona przez staroobrzędowców do dziś szczyci się starą molenną, w której raz w miesiącu odbywają się ichnie msze.Dla fanów kąpieli jest możliwość skorzystania z tzw. „czarnej bani” – łaźni parowej. W Szeczupce, przed Wodziłakmi, zaczyna się ścieżka poznawcza „U źródeł Szeszupy”, którą pokonywaliśmy, oglądając po kolei to, co owa ścieżka ma do zaoferowania turyście (cmentarz ewangelicki, cmentarz staroobrzędowców, molenna). Jadąc do ruin dworu z czasów Jaćwingów w Starej Hańczy, nie sposób pominąć „Baru pod klonem” na skrzyżowaniu dróg leśnych, w którym trafiliśmy na cieplutką dostawę pączków i drożdżówek domowej roboty.
Naszym głównym celem dzisiejszego dnia były Stańczyki i oszałamiające wiadukty kolejowe. Nie sposób odnaleźć słów, które oddałyby piękno, monumentalność tego widoku. Po prostu dech zapiera. Po przejściu wiaduktem, nie chcieliśmy od razu dalej ruszać w drogę. Żal nam było tego widoku. Tego dnia dotarliśmy do Gołdapi na nocleg.
Poranek dnia następnego obudził nas drobnym deszczem, ale prawdziwego turysty żadne zmiany pogodowe nie przestraszą. Przed nami cały dzień i wiele nowych atrakcji. Tematem numer jeden jednak miał być grobowiec w kształcie piramidy. Wcześniej wiele o tej piramidzie słyszałam i chciałam na własnym ciele zakosztować klimatu, który wokół grobowca się roztacza. Ponoć jest to miejsce, w którym nastąpiła ogromna koncentracja pozytywnej energii Ziemi i Kosmosu. Jedno jest pewne, że zarówno budowla jak i jej historia sprawiają kosmiczne wręcz wrażenie. Nim miejsce to stało się komercyjną już atrakcją turystyczną, można było przez kraty w grobowcu zobaczyć zmumifikowane zwłoki rodziny Farenheitów, które dzięki konstrukcji piramidy, w której zastosowano się do wymiarów odpowiadających piramidzie Cheopsa, były w świetnie zachowanym stanie. Jak się okazuje, nie trzeba jechać go Egiptu, by zobaczyć piramidy, wystarczy trochę pojeździć po Polsce, w której znajduje się prawdopodobnie 7 budowli na kształt tej w Rapie.
Z Rapy przez miejsowoś Budry, w przepięknych okolicznościach przyrody, dotarliśmy do Węgorzewo. Będąc tu nie można ominąć zamka krzyżackiego i klimatycznej przystani rybackiej. Nie zabawiliśmy tu jednak zbyt długo obawiając się, że możemy nie zdążyć dostać się do bunkrów w Mamerkach i że zamkną nam je przed nosem. O wiele bardziej znany jest „Wilczy Szaniec” w Gierłoży, położonej 18 km od Mamerek, gdzie również zmierzaliśmy, ale Bunkry w Mamerkach są o wiele lepiej zachowane. Jest tam 30 budowli żelbetonowych, do których można wejść, zajrzeć w każdy kącik i zdobyć wiele nowych wrażeń. Kolejny nocleg spędziliśmy w Kietlicach, delektując się smażonymi sielawkami.
Piękna pogoda następnego dnia sprawiała, że nie spieszyliśmy się z wyjazdem i siedząc na pomoście w przystani leniwie oglądaliśmy przybijające i odpływające łodzie. Jak najdłużej chcieliśmy przeciągnąć tę chwilę, ten dzień, który był ostatnim dniem naszej wyprawy. Pożegnawszy się z tym niezwykle urokliwym miejscem ruszyliśmy w kierunku Giżycka. Po drodze, rzecz jasna, czekała nas kolejna duża porcja wrażeń, które kolekcjonowaliśmy nie tylko w naszej głowie i na zdjęciach, ale również na kartkach zeszytu.
Będąc w „stolicy” żeglarstwa jaką jest Kraina Wielkich Jezior, postanowiliśmy odwiedzić tak ważne dla żeglarzy miejsca jak Sztynort, w którym zwiedziliśmy przepiękny zespół pałacowo-parkowy i przez dłuższą chwilę podziwialiśmy dziesiątki łodzi. Ze Sztynortu droga poprowadziła nas już prosto do Gierłoży.Chcąc nie chcąc spędziliśmy w bunkrach Hitlera sporo czasu. Burza i ulewa jakie się zerwały, sprawiły, że rozbiliśmy obóz w jednym z bunkrów. Nie spieszyło nam się aż tak bardzo, bo w naszych planach było już tylko Giżycki i Fort Boyen, a potem to już tylko pociąg który do Gdańska wyruszał dopiero o 21.37.
Polska to kraj niezwykły, pełen niesamowitych miejsc i pięknych krajobrazów. Każda niemal wioska kryje w sobie jakąś tajemnicę, ciekawą historię, ale żeby ją poznać trzeba chcieć się zanurzyć w głąb naszej pięknej krainy.
Wasza ocena: 5.0 (13 głosów)

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
Moja mapa 0