Nowa aplikacja Traseo

Chata Navrsi - Stribrinickie sedlo - Susina - Podbelka- Pod Babusi - U Sedmi Cest

Dodano 17 marca 2013 przez Garmin
Chata Navrsi - Stribrinickie sedlo - Susina - Podbelka- Pod Babusi - U Sedmi Cest Traseo Poleca

Informacje

  • Rodzaj aktywności: Narciarstwo biegowe
  • Stopień trudności: Trudny
  • Gwiazdki:  7.1
  • Dystans: 25,7 km
  • Czas trwania: 5 h 29 min
  • Średnia prędkość: 4,68 km/h
  • Przewyższenie: 1 043,82 m
  • Suma podejść: -1 025,63 m
  • Suma zejść: 1 002,13 m
  • Data: 17 marca 2013
  • Lokalizacja: Czechy, kraj ołomuniecki, Stříbrnice

Kod trasy

17815
Pobierz trasę na swój telefon
Wpisz powyższy kod w wyszukiwarce aplikacji Traseo.
101400
LAP001
LAP001
101401
zeszyt, teraz już z moim wpisem
zeszyt, teraz już z moim wpisem
101402
tajemnicza skrzynka
tajemnicza skrzynka
101403
Susina
Susina
101404
zjazd w stronę Sedmiu Cest
zjazd w stronę Sedmiu Cest
101405
zaraz Stribrinickie sedlo
zaraz Stribrinickie sedlo
101406
tu ślad trzeba sobie założyć samemu
tu ślad trzeba sobie założyć samemu
101407
w dół też praktycznie bez śladu
w dół też  praktycznie bez śladu
101408
W stronę Andelnego Pramena
W stronę Andelnego Pramena
101409
w strone Susiny
w strone Susiny
101410
wąskie przesmyki
wąskie przesmyki
101411
za mną Śnieżnik
za mną Śnieżnik
101412
Podbelka z tajemniczą skrzynką
Podbelka z tajemniczą skrzynką
101413
może nie wypadnę z trasy
może nie wypadnę  z trasy
101414
myślałem, że mam omamy
myślałem, że mam omamy
101415
ropiki na trasie
ropiki na trasie
101416
przebiec tą prostą, a wiatr hula
przebiec tą prostą, a wiatr hula
101417
lubię to.....
lubię to.....
101418
ropik w śniegu nie wygląda tak żle
ropik w śniegu nie wygląda tak żle
101419
U siedmiu cest
U siedmiu cest
101420
już okolice Hyncic
już okolice Hyncic
101421
po praweej Trójmorski Wierch
po praweej Trójmorski Wierch
101422
lubię takie klimaty
lubię takie klimaty
101423
okolice Mambusi
okolice Mambusi
101424
no to w drogę
no to w drogę
101425
i zakręt
i zakręt
101426
księżycowy krajobraz
księżycowy krajobraz
101427
kurzy czasem, aż miło
kurzy czasem, aż miło
101428
i jeszce Śnieznik w oddali
i jeszce Śnieznik w oddali
101429
i Śnieżnik w tyle
i Śnieżnik w tyle
101430
i już prawie Navrsi
i już prawie Navrsi
101431
i dalej w drogę
i dalej w drogę
101432
jak ja lubię dodać obie adrenaliny
jak ja lubię dodać obie adrenaliny
101433
i opis książki ze skrzynki
i opis książki ze skrzynki
101434
i ciągle taki widok
i ciągle taki widok
101435
dojazd do granicy
dojazd do granicy
101436
grzbietem gór
grzbietem gór
101437
Chata Navrsi
 Chata Navrsi
101438
i ciagle przed siebie
i ciagle przed siebie
101439
ciekawie się zaczyna
ciekawie się zaczyna
101440
i jeszce Śnieżnik w oddali..
i jeszce Śnieżnik w oddali..
101441
ale mi się porobiło od tego biegania
ale mi się porobiło od tego biegania
101442
Czeszki na trasie
Czeszki na trasie
101443
ale było i pogodnie
ale było i pogodnie
101444
dziwne miejsca
dziwne miejsca
Gdyby dziś rano ktoś mi powiedział, że że nie 15 ale prawie 25 km. Gdyby ktoś mi dziś rano powiedział, że to nie będzie lajcik tylko prawdziwe Back Country… gdyby… ale jakoś nikt nie powiedział i pewnie dobrze, bo znowu wyruszyłem. Być może, aby zakończyć sezon biegowy.
Dojechałem autem do Stribriinic. Auto zostawiłem jak zwykle przed znakiem z nakazem wjazdu. Mimo wiatru dzień zapowiadał się pięknie. Biegówki na plecy i zasuwam do Chaty Navrsi. Ręce mi zmarzły, ale za chwilę, za chatą zakładam narty. Zaraz będzie gorąco. I faktycznie jest. Słonce z lekka przygrzewa. Śladu narciarskiego zupełny brak. Za to ostro pod górę i jakoś tak ciężko, dziś rekordów nie będzie. Z trudem docieram do Stribrinickiego Sedla. Teraz w lewo. Na Śnieżnik było w prawo. Jest jakiś ślad w kierunku Susiny. Może jakoś to będzie. Trasa pnie się ostro w górę. Widoki takie, że nie ma czasu na myślenie o zmęczeniu.
Świeży śnieg przesypuje się z lewej strony na prawą a ja pod gorę „człapie” w kierunku Susiny. Po drodze cudne widoki na Śnieżnik, tylko trzeba odwrócić się i zobaczyć. Czasem ktoś przemknie na skiturach, na biegówkach i w rakietach. Nie będzie więc źle, mimo że czas biegnie nieubłaganie.
W końcu dochodzę do Susiny. Wieje wiatr, świeci piękne słoneczko. Tutaj zatrzymuję się na posiłek. Jest pięknie. Od strony Dolni Morawa dociera na biegówkach trzech starszych Czechów, Witamy się, wymieniamy uwagi o trasie. Wiem już, że wytyczoną trasą nie dam rady, bo po prostu w zimie tą trasą nikt nie chodzi. Ruszam więc w kierunku Podbelki. Po drodze spotykam dwie młode Czeszki, same w takiej okolicy. Ale w końcu jest tu bezpiecznie. Zaraz znajduję ropika / mały schron wojskowy z czasów II wojny światowej.
Na szlakowskazie na Podbelce znajduję metalową skrzyneczkę. Wewnątrz jest zostawiony zeszyt pamiątkowy i długopis, wpisuję się, przecież tu byłem. Zeszyt trafi do archiwum. Fajna rzecz i nikt tego nie niszczy, bo zapisów wynika, że funkcjonuje od lata ubiegłego roku.
Teraz w kierunku Pod Babusi. Tu się nie da jechać, więc z biegówkami na plecach biegnę. Osiągam drewnianą chatę. Grupa Czechów na biegówkach rozpala ognisko. Ja pędzę dalej. Docieram do nartostrady w kierunku Dolni Morava. Już się cieszę, że teraz pójdzie gładko. Mam już dosyć tych nie przetartych szlaków. Ale szlakowskaz nieubłaganie spycha mnie właśnie na taką nie przetartą ścieżkę.
Więc zjeżdżam. Pod warstwą świeżego śniegu nie widać, jak nierówny to teren. Wyginając się na wszystkie strony, momentami bojąc się, aby nie wpaść w przepaść docieram do Prudkiego Potoku. Tu już byłem. Zaraz będzie nartostrada. Faktycznie w oślepiającym słońcu widzę nartostradę i coś co przypomina uzbrojonych żołnierzy z bronią maszynową. Czuję się trochę nie swojo. Nic rano nie mówili w TV…. Podjeżdżam bliżej… może to zmęczenie… ale nie - 4 osoby ubrane jak regularne wojsko. Za ich zgodą robię im zdjęcie. Humor mi się poprawia. W końcu przecież nie oszalałem…..
Teraz już szybko w stronę Navrsi. Nie było tak szybko. W międzyczasie nasmarowałem biegówki. Czasem fikam tak piękne fikołki, że mógłbym brać udział w jakimś konkursie.
W końcu wsiadam do auta… Jak to dobrze, że rano mi nikt nie powiedział...
Wasza ocena: 5.0 (2 głosy)

Skomentuj

Zaloguj się, aby komentować i oceniać trasy
boulinek11
27 marca 2013 boulinek11 napisał:
Dystans, jak na warunki zimowe, imponujacy. Czas tez niezly.
eva.kusinska
18 marca 2013 eva.kusinska napisał:
Niezwykle trudna trasa.Przepiękne trawersy ale niekoniecznie dzień po dniu....zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.Nie wydaje mi się żeby to było zakończenie sezonu biegowego.Gratuluję formy...
ewka18
18 marca 2013 ewka18 napisał:
Zima w górach nie odpuszcza,Ty również...coraz trudniejsze te trasy,a zarazem jakie urokliwe.Piękne foty...jak zwykle..
Moja mapa 0